Jan Wróbel

człowiek-orkiestra. Można go zobaczyć (TVN24), usłyszeć (Tok FM) lub go poczytać („Wprost”, „Dziennik Gazeta Prawna”). Przy odrobinie szczęścia można się na niego natknąć na szkolnym korytarzu (uczy historii), a mając pecha – trafić do niego na dywanik (jest dyrektorem warszawskiego liceum). Potrafi mówić prosto o rzeczach trudnych.