Jon Roberts

Jon Pernell Roberts u schyłku życia wciąż twierdził, że wybrał raczej ścieżkę zła niż dobra. Droga, którą podążał, zaprowadziła go do Wietnamu, gdzie np. obdzierał ludzi żywcem ze skóry, następnie do Miami, gdzie zbił miliony dolarów na handlu narkotykami, aż wreszcie do więzienia, z którego został zwolniony, by pomóc CIA złapać jeszcze gorszych od siebie. Miał żonę, która kochała go mimo jego przeszłości i syna, który jako jedyny potrafił skruszyć serce zatwardziałego gangstera.

Mówi się o nim między innymi jako o mordercy, handlarzu narkotyków, potworze... Prawda jest jednak taka, że bez względu na swoje czyny, Jon Roberts był człowiekiem, mającym do opowiedzenia wiele niezwykłych historii ze swojego życia. Opowieści kokainowego kowboja wysłuchał Evan Wright, umieszczając je w książce "Prawdziwy gangster".