Katarzyna Michalak, „Amelia”

31 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 29 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
W literaturze istnieje pewna odrębna kategoria utworów, które szeroko znane są jako czytadła. Nawet nie książki, ale właśnie czytadła, po które sięgamy, kiedy za nic w świecie nie chcemy przeczytać czegoś bardziej angażującego i powodującego refleksję. Najnowsza pozycja w dorobku Katarzyny Michalak pod tytułem „Amelia” bez wątpienia należy do tej kategorii. Pełna optymizmu, frazesów zachęcających do spełnienia swoich marzeń a wręcz pogoni za nimi, i jednokierunkowych, nieskomplikowanych postaci zachęca słowami-kluczami, wokół których koncentruje się jej fabuła: miasteczko, cukierenka, kamieniczka. Trudno o bardziej pretensjonalny krajobraz dla powieści obyczajowej, której bohaterką jest młoda, tajemnicza, pełna ideałów i wiary w niemożliwe kobieta. Najnowsza powieść Michalak boleśnie wpisuje się w kliszę literatury tak bardzo bezbarwnej, że można ją przeczytać w jeden wieczór. I wcale nie będzie to powód do stwierdzenia, że historia była fascynująca. Warto zaznaczyć, że „Amelia” to dwudziesta dziewiąta książka autorki takich tytułów jak „Sklepik z niespodzianką”, „Lato w Jagódce” czy „Zachcianek”. Finezji w tym niestety brak, chociaż niewątpliwie pomysłowość zadziwia. I wszechstronność – spod pióra Katarzyny Michalak wyszły wszakże też takie pozycje o wiele znaczących tytułach, jak „Mistrz” czy „Czarny książę” pretendujące do miana fascynującej literatury erotycznej, która stanowi niezrozumiany przeze mnie fenomen. › rozwiń tekst...

„Amelia” Katarzyna Michalak

28 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 35 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

W listopadzie miała premierę nowa książka Katarzyny Michalak, pod tytułem „Amelia”. Pisarka debiutowała w 2008 roku powieścią obyczajową „Poczekajka”. Książka była promowana w dość niekonwencjonalny sposób, bo poprzez piosenkę i teledysk o tym samym tytułem, które pisarka sama sfinansowała. Tekst do utworu napisała Katarzyna Michalak, piosenkę wykonała Wioletta Sajnog. Do niektórych egzemplarzy książki była dołączona płyta CD z teledyskiem, ale, dla ciekawych, jest on również dostępny w Internecie np. na Youtube na kocie pisarki. Osobiście nie polecam, bo utwór pozostawia wiele do życzenia.   

Poza tym na kocie pisarki znajduje się około dwudziestu pięciu powieści. Wszystkie w tematyce romantyczno-obyczajowej. Katarzyna Michalak próbowała również swoich sił w tematyce literatury erotycznej. Zaowocowało to książką „Mistrz” (2013 rok), która, delikatnie mówiąc, budzi raczej mieszane uczucia. Osobiście nie polecam erotyków pisanych przez Katarzynę Michalak. Lepiej niech zostanie przy zwykłych romansach. Literatura erotyczna jest specyficznym gatunkiem. Historie erotyczne bardzo trudno przedstawić w naturalny i sugestywny sposób bez wpadania w kicz i tandetę, która wywołuje tylko zażenowanie, albo ironiczne uśmiechy. Wystarczy chociażby spojrzeć na osławioną serie „50 twarzy Greya” E. L. James, która uznana została za jedną z najgorszych książek erotycznych, jakie powstały.

› rozwiń tekst...