Drugie dno...

22 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 18 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

Drugie dno...

"Dziewczyna z portretu" to historia, której inspiracją stały się prawdziwe wydarzenia z życia dwojga, duńskich artystów: Einara i Grety Wegenerów. Książka rozpoczyna się w momencie, gdy modelka nie pojawia się na sesji do portretu, malowanego przez Gretę. Tutaj rozpoczyna się wątek jej męża, który dzięki swojej niemalże kobiecej urodzie dość szybko zastępuję modelkę, i tym samym uruchamia uśpioną obsesję bycia kobietą.


Obsesję, która drzemała w nim od dziecka.


Czytając tą książkę zastanawiałam się, czy autor na pewno chciał zwrócić naszą uwagę na Einara i jego losy. Bo odniosłam wrażenie, że tutaj pierwsze skrzypce grała Greta i jej wieczne niezadowolenie, zniechęcenie, próba wniesienia do swojego życia powiewu ciekawości, dreszczyka emocji, czy wreszcie przygody.


To ona pcha męża do niekończących się badań, zabiegów czy operacji. To ona leży koło niego w nocy i zastanawia się, jak to by było być z kobietą.


To ona dopytuje się, czy Einar całował się już z mężczyzną z którym się spotyka.
To wreszcie ona sama zaczyna się w tym gubić.


Książka w pełni oddaje urok Kopenhagi tamtych dni, napisana jest subtelnym i delikatnym językiem. Ale warto dojrzeć w niej drugie dno, znacznie ciekawsze niż to pozornie przedstawione przez autora.


Recenzent: Greta Łebkowska
‹ zwiń tekst