Historia, o której nie zapomnisz

10 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 7 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

Historia, o której nie zapomnisz

Dziewczyna, którą kochałeś, to wyjątkowy obraz, zmieniający życie wielu osób na przełomie niemal stu lat. Obraz, który hipnotyzuje od pierwszej chwili... Patrząca śmiało dziewczyna z błyskiem w oku i wszystkimi kolorami tęczy na twarzy kryje w sobie bowiem niesamowitą historię. Okazuje się jednak, że portret Sophie namalowany z zachwytem i miłością przez jej męża budzi emocje, które prowadzą nie tylko do miłości, ale również do konfliktów...


Sophie była niegdyś olśniewająco piękną i radosną dziewczyną. Wojna jednak zabrała z niej cały blask i zostawiła tylko chudą i smutną powłokę. Kobieta mieszka wraz z siostrą i jej dziećmi w okupowanym przez Niemców francuskim miasteczku i prowadzi restaurację. Z dnia na dzień czuje się gorzej, nieprzytomnie tęskniąc za mężem i bojąc się o jego życie. Historię Sophie poznajemy z jej własnej perspektywy, dokładnie obserwując czasy pierwszej wojny światowej we Francji, przez co książka jest jeszcze bardziej przejmująca.


W pewnym dramatycznym momencie historia Sophie się urywa (by za jakiś czas powrócić) i przenosimy się do czasów współczesnych, by poznać Liv, teraźniejszą właścicielkę obrazu. Nie powiem dlaczego ta dziewczyna jest ważna, ale zdradzę Wam, że jej opowieść jest niemal równie wzruszająca.


Jojo Moyes stworzyła niewyobrażalne prawdziwe postacie, dbając nawet o różne poczucie humoru i sposób wypowiadania się. Piękny język sprawia, że od książki trudno się oderwać. Jedynym minusem są dla mnie nieco przegadane opisy, zwłaszcza w przypadku tej współczesnej części i toczącej się rozprawy sądowej. Sama Liv też działała mi na nerwy, bo ja postąpiłabym zupełnie inaczej, ale ona, dla dobra fabuły, musiała się tak zachować. Na szczęście piękna historia Sophie, która jest tu najważniejsza i zaskakujące zakończenie zrekompensowały mi te chwile nudy i braku dynamizmu. Polecam tę książkę z całego serca, sama na pewno do niej jeszcze wrócę!


Recenzent: Anna Karowicz
‹ zwiń tekst