Dziady Część 2


Adam Mickiewicz

Dziady Część 2

Oprawa twarda
Liczba stron: 48
Wydawnictwo: Books
12,90 7,80

Do koszyka
oszczędzasz: 5,10

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-20

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
52,80 31,74
Do koszyka
oszczędzasz: 21,06
+ =
Cena pakietu:
49,80 29,94
Do koszyka
oszczędzasz: 19,86
1/2

 

Dziady cz. II to dramat, w którym Adam Mickiewicz sięga do ludowych wierzeń, w których świat realny współistnieje ze światem duchów. Autor opisuje pogańską uroczystość, poświęconą duchom zmarłych. W kaplicy przycmentarnej gromadzą się mieszkańcy wsi, by pod przewodnictwem Guślarza wziąć udział w obrzędach. Guślarz wydaje polecenia zgromadzonym i przywołuje duchy, by dowiedzieć się, jakiej pomocy oczekują. Jednak przybyłe na uroczystość dziadów zjawy, nie chcą napojów i jedzenia, nie oczekują pomocy, ponieważ nikt ze zgromadzonych w kaplicy nie potrafi im pomóc. Duchy opowiadają historie swojego ziemskiego życia oraz mówią o cierpieniach, których doświadczają po śmierci. Kończąc swoją wizytę w kaplicy, wygłaszają przestrogi, które mają uchronić ludzi przed popełnianiem takich błędów jak te, przez które same nie mogą osiągnąć szczęścia wiecznego… Adam Mickiewicz (1798-1855) – był synem adwokata Mikołaja Mickiewicza oraz Barbary z Majewskich, córki ekonoma. Otrzymał gruntowne wykształcenie w dominikańskiej szkole w Nowogródku, a następnie podjął studia w Wilnie, które ukończył z tytułem magistra. Następnie zaczął pracować jako nauczyciel. Jest uważany za jednego z najwybitniejszych twórców epoki romantyzmu (obok Juliusza Słowackiego i Zygmunta Krasińskiego). Napisał m.in. Odę do młodości (1820 r., wydanie 1827 r.), cykl Ballady i romanse (1822 r.), poemat historyczny Grażyna(1823 r.), Dziady cz. II i IV (1823 r.), Sonety krymskie (1826 r.), Dziady cz. III (1832 r.), Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego (1832 r.) oraz poemat Pan Tadeusz (1834 r.).

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...