Człowiek z cienia Niezwykłe losy oficera wywiadu II RP


Dubicki Tadeusz, Miszalski Marian

Człowiek z cienia Niezwykłe losy oficera wywiadu II RP

Oprawa miękka
Liczba stron: 342
Wydawnictwo: LTW
34,00 21,44

Do koszyka
oszczędzasz: 12,56

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-11-20

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
76,90 47,18
Do koszyka
oszczędzasz: 29,72
+ =
Cena pakietu:
68,90 42,38
Do koszyka
oszczędzasz: 26,52
+ =
Cena pakietu:
83,90 48,89
Do koszyka
oszczędzasz: 35,01
+ =
Cena pakietu:
78,90 46,14
Do koszyka
oszczędzasz: 32,76
1/4

 

Podpułkownik Bolesław Ziemiański wszystko poświęcił służbie Ojczyźnie. Zaczął jako nastoletni chłopak, w wieku 16 lat biorąc udział w walkach o Przemyśl, gdzie się urodził, i Lwów. Później zaangażował się w pracę wywiadowczą w Wilnie, a po przeniesieniu do Warszawy został aniołem stróżem Józefa Piłsudskiego. Było to zadanie niełatwe, bo Marszałek ochrony bardzo nie lubił i często w ostatniej chwili decydował się na wyjście poza Belweder, a Ziemiański dwoił się i troił, by zapewnić mu bezpieczeństwo. Musiał mieć oko na całe otoczenie Piłsudskiego, szybko więc dorobił się wielu wrogów, m.in. w osobie Edwarda Śmigłego-Rydza.
Po śmierci Piłsudskiego nie było już dla niego miejsca w Belwederze, zajął się więc wywiadem. Całą II wojnę światową spędził w Rumunii, gdzie internowano polskie władze i wojsko. Dzięki licznym kontaktom i przyjaźniom, umożliwił ucieczkę na Zachód wielu Polakom, zarówno wojskowym, jak i cywilom. Gdy inwigilacja jego osoby nasiliła się, zaczął posługiwać się panieńskim nazwiskiem żony i jako Mościbrodzki kontynuował działalność wywiadowczą.
W 1941 dalsze przebywanie w Rumunii stało się dla niego zbyt niebezpieczne, podjął decyzję o ucieczce przez Turcję. Nie zdążył… Wytrwał na placówce wywiadowczej jeszcze dwa lata, po czym został aresztowany. W 1945 został uprowadzony do Polski, gdzie czekały go lata więzienia, tortur i prześladowań. A wszystko za to, że całe swoje życie poświęcił wolnej Polsce…

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...