Świat bez końca


Ken Follett

Świat bez końca

Tłumaczenie: Grzegorz Kołodziejczyk , Zbigniew A. Królicki
Oprawa twarda
Liczba stron: 904
Wydawnictwo: Albatros
50,12 37,59

Do koszyka
oszczędzasz: 12,53

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-12

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
90,02 61,53
Do koszyka
oszczędzasz: 28,49
+ =
Cena pakietu:
87,02 48,66
Do koszyka
oszczędzasz: 38,36
+ =
Cena pakietu:
90,02 49,56
Do koszyka
oszczędzasz: 40,46
1/3

 

W 1989 Ken Follett opublikował swoją najsłynniejszą książkę – powieść historyczną Filary Ziemi, której fabułę osnuto wokół budowy fikcyjnej katedry Kingsbridge w XII-wiecznej Anglii.

Akcja Świata bez końca zaczyna się 200 lat później, w roku 1327. Spotykamy tu potomków Jacka i Toma, bohaterów tamtej sagi. Na tle barwnej panoramy średniowiecza w okresie wielkich przemian i dziesiątkującej społeczeństwo zarazy toczy się epicka opowieść o walce o władzę, pieniądze i wpływy o tajemnicach i zbrodniach, o nauce burzącej fundamenty wiary, w której ludzkie emocje – miłość, nienawiść, pragnienie zemsty – odgrywają wiodącą rolę.
Caris jest córką zamożnego kupca Edmunda Woolera, handlującego wełną. Zakochany w niej Merthin, uzdolniony architekt i budowniczy – synem zubożałego szlachcica. Caris, kobieta wyemancypowana, pragnie leczyć ludzi, a nie realizować się jako matka i żona. Choć kocha Merthina, nie chce go poślubić. Zostaje posądzona o czary i grozi jej stryczek. Godwyn, zakonnik, siostrzeniec Woolera, za pomocą podstępów i intryg zostaje przeorem klasztoru w Kingsbridge i zaczyna samowolne, okrutne rządy. W pędzie ku władzy nie zawaha się zdradzić tych, którzy pokładali w nim zaufanie. Gwenda, córka bezrolnego chłopa, walczy o zdobycie ukochanego mężczyzny, Wulfrica, próbującego odzyskać ziemię ojca. Wulfric staje się obiektem nienawiści brata Merthina, Ralpha, zwyrodnialca i mordercy, z czasem zdobywającego wielką władzę.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...