W cudzych butach


Elżbieta Krzyżaniak-Smolińska

W cudzych butach

Oprawa miękka
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Kos
42,00 26,20

Do koszyka
oszczędzasz: 15,80

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-12-14

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
84,90 51,94
Do koszyka
oszczędzasz: 32,96
+ =
Cena pakietu:
76,90 47,14
Do koszyka
oszczędzasz: 29,76
+ =
Cena pakietu:
91,90 53,65
Do koszyka
oszczędzasz: 38,25
1/3

 

„Żelazna kobieta” – tak pisały o niej gazety. Zdobyła Mont Blanc, przepłynęła wpław rzekę Wartę 500 km i Wisłę 1000 km, pobiła rekord Guinnessa (zrobiła 8 tys. „brzuszków” w 1 h), ukończyła najcięższe w Polsce zawody survivalowe „Selekcja”, edycję letnią i zimową. Skoki spadochronowe, nurkowanie, wspinaczka były dla niej codziennością. Jedno traumatyczne zdarzenie odmieniło jej losy. W rezultacie w 2004 r. założyła „Centrum Szczęśliwego Człowieka” Energia, gdzie z powodzeniem wraz z kilkoma nauczycielami prowadzą wspólnie jogę dla każdego. Sama o swojej historii mówi: „Od szkoły przetrwania do jogowania”.

„Zawsze szanuję kobiety, które potrafią sprostać męskim wyzwaniom i do takich kobiet należy Ela Krzyżaniak”.
Major Arkadiusz Kups (były oficer jednostek specjalnych)

Drogi Czytelniku,
czy wierzysz w to, że nie ma w życiu przypadków? „Coś” przecież sprawiło, że sięgnąłeś po tę książkę. Zatem... czy jesteś gotów, by wejść „w cudze buty” na 100%? Spacerując „w butach” głównej bohaterki, która oprowadzi Cię po ogrodach marzeń, wewnętrznym świecie pełnym monologu, komnatach namiętności, krainie bólu, gniewu, goryczy, nienawiści i... miłości, pozwól sobie na swobodną ocenę. Retrospekcja obejmująca całe życie od samego poczęcia poprowadzi Cię przez mosty do odpowiedzi płynących z samej głębi każdego z nas.

KIM JESTEŚMY?
JAKI JEST SENS MOJEGO ISTNIENIA?
PO CO JESTEM NA TYM ŚWIECIE?
CZY ISTNIEJE UNIWERSALNA PRAWDA?
CO JEST MIŁOŚCIĄ, A CO NIĄ NIE JEST?
CZYM JEST ŚWIADOMOŚĆ?

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...