Angole


Ewa Winnicka

Angole

Oprawa twarda
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Czarne
44,90 33,67

Do koszyka
oszczędzasz: 11,23

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-12

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
84,80 57,61
Do koszyka
oszczędzasz: 27,19
+ =
Cena pakietu:
84,80 57,61
Do koszyka
oszczędzasz: 27,19
+ =
Cena pakietu:
84,80 45,64
Do koszyka
oszczędzasz: 39,16
+ =
Cena pakietu:
82,80 56,41
Do koszyka
oszczędzasz: 26,39
+ =
Cena pakietu:
94,80 61,12
Do koszyka
oszczędzasz: 33,68
+ =
Cena pakietu:
89,80 58,37
Do koszyka
oszczędzasz: 31,43
1/6

Fantastyczna kontynuacja Londyńczyków pół wieku później i w świecie bez granic.

W brytyjskiej prasie raz po raz pojawiają się artykuły o „polskiej inwazji” na Wyspy. Istotnie, według ostrożnych szacunków w ciągu ostatnich dziesięciu lat wyemigrowało tam ponad siedemset tysięcy Polaków. Mówi się o milionie, a czasem o dwóch. Ewa Winnicka podróżuje po Wielkiej Brytanii i oddaje głos owym „najeźdźcom”, wywodzącym się ze wszystkich grup społecznych. Pyta, jak polscy inteligenci, robotnicy, drobni przedsiębiorcy, studenci i bezdomni widzą kraj, do którego przybywają. Każda historia to gotowy scenariusz filmowy. "Angole" to przede wszystkim niejednoznaczny obraz tubylców: obywateli Wielkiej Brytanii, malowany nadzieją i rozczarowaniem, podziwem i lekceważeniem, wreszcie sukcesem i porażką polskich „kolonizatorów”. To fantastyczna kontynuacja Londyńczyków pół wieku później i w świecie bez granic.

"Kim jest Anglik dla Polaka? Kim Polak dla Anglika? Ewa Winnicka wysłuchała kilkudziesięciorga polskich „najeźdźców” na Wyspę. Opowiedzieli jej, w jakie wpadali pułapki, jak się z nich wydobywali albo nie, jak zwyciężali, nieraz w wielkim stylu, jak walczyli o prawa pracownicze, nie tylko dla siebie. Aktualna, poważna i dowcipna książka reporterska dla wszystkich, zwłaszcza dla tych, którzy wybierają się w drogę. A wybrały się już podobno dwa miliony."
Małgorzata Szejnert

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...