Dom nad rzeką Loes


Mateusz Janiszewski

Dom nad rzeką Loes

Oprawa twarda
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Czarne
34,90 26,18

Do koszyka
oszczędzasz: 8,72

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-05

Koszt dostawy + więcej

Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część I i II
+ =
Cena pakietu:
74,80 50,11
Do koszyka
oszczędzasz: 24,69
+ =
Cena pakietu:
74,80 50,11
Do koszyka
oszczędzasz: 24,69
+ =
Cena pakietu:
74,80 38,14
Do koszyka
oszczędzasz: 36,66
+ =
Cena pakietu:
72,80 48,91
Do koszyka
oszczędzasz: 23,89
+ =
Cena pakietu:
84,80 53,62
Do koszyka
oszczędzasz: 31,18
+ =
Cena pakietu:
79,80 50,87
Do koszyka
oszczędzasz: 28,93
1/6

 

Timor Wschodni od XVI wieku był portugalską kolonią. Kiedy w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku Portugalczycy opuścili wyspę, wkroczyły na nią indonezyjskie wojska. Okupowały ją przez ponad dwadzieścia lat; w tym czasie śmierć poniosło około dwustu tysięcy mieszkańców. Choć od kilkunastu lat Timor Wschodni jest niepodległy, sytuacja wewnętrzna jest wciąż niestabilna, a przemoc i ubóstwo dotykają większość jego mieszkańców.

Mateusz Janiszewski pracował w Timorze Wschodnim jako lekarz wolontariusz. Owocem jego pobytu na wyspie jest "Dom nad rzeką Loes", książka tajemnicza i pełna niepokoju. Timor w jego oczach to kraj, który mimo niedawno odzyskanej niepodległości wciąż pozostaje zniewolony – z proindonezyjskimi politykami walczy słaba opozycja, stacjonujące na wyspie wojska ONZ nie umieją zapobiec częstym zamieszkom, a europejskie organizacje humanitarne dbają głównie o własne interesy. Prawdziwy Timor można zobaczyć dopiero, gdy spojrzy się komuś w oczy, w klinice, opatrując rany uczestników walk ulicznych, obserwując skomplikowane relacje międzyludzkie, przyglądając się starym, animistycznym rytuałom odprawianym nad chorymi.
Bo Timor to nie tylko kraj pełen przemocy i cierpienia.


"Nie dajcie się zwieść. To nie jest opowieść o odległej wyspie. To rzecz o zapomnianym piekle. Krąg po kręgu zejdziecie na jego dno, spotykając po drodze znajome demony: Biedę, Nieszczęście, Upodlenie, Gwałt, Mord, Politykę... Janiszewski pojechał do Timoru Wschodniego jako młody lekarz. Wrócił jako pisarz. Dojrzały pisarz."
Dariusz Fedor, redaktor naczelny „Kontynetów“

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...