Rzymski poranek


Virginia Baily

Rzymski poranek

Tłumaczenie: Magdalena Nowak
Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Czarna Owca
36,99 25,89

Do koszyka
oszczędzasz: 11,10

Zamów teraz,
wyślemy w poniedziałek.

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
76,89 49,83
Do koszyka
oszczędzasz: 27,06
+ =
Cena pakietu:
86,89 55,83
Do koszyka
oszczędzasz: 31,06
+ =
Cena pakietu:
81,89 52,83
Do koszyka
oszczędzasz: 29,06
+ =
Cena pakietu:
76,89 49,83
Do koszyka
oszczędzasz: 27,06
+ =
Cena pakietu:
73,89 48,03
Do koszyka
oszczędzasz: 25,86
1/5

 

Po wojnie nie zawsze nastaje pokój.
Powieść o miłości i ocaleniu
Rzym, rok 1943, szary świt. Dwie zupełnie obce sobie młode kobiety przez chwilę wymieniają na ulicy spojrzenia. Chiara Ravello ucieka właśnie z okupowanego miasta. Druga wraz z mężem i małymi dziećmi zostaje zapędzona na ciężarówkę, która ma wywieźć Żydów do obozu zagłady.
W ułamku sekundy Chiara podejmuje decyzję odmieniającą całe jej życie – prosi żołnierzy, by uwolnili małego chłopca z transportu.
Ku jej ogromnemu zdziwieniu spełniają prośbę. Ciężarówka odjeżdża, a do Chiary dociera, czego właśnie dokonała.
Trzydzieści lat później Chiara, niezależna i opanowana kobieta, mieszka sama
w Rzymie. Pozorne szczęście Pani Ravello od czasu do czasu zakłócają wspomnienia o uratowanym w czasie wojny chłopcu.
Aż przychodzi dzień, w którym odbiera telefon od pewnej nastolatki…

Virginia Baily jest autorką dwóch książek: Rzymskiego poranka i Africa Junction. Za swoją pierwszą powieść zdobyła w 2012 r. nagrodę McKittericka. Studiowała język francuski i włoski. Doktoryzowała się z anglistyki na University of Exeter. Jest założycielką i redaktorką magazynu literackiego „Riptide”, w którym publikowane są opowiadania współczesnych autorów. Jest również redaktorką serii politycznej „Africa Research Bulletin”. Mieszka w Exeter w hrabstwie Devon. Jest miłośniczką wszystkiego, co włoskie.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.
Wygraj książkę.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...