Rzymski poranek


Virginia Baily

Rzymski poranek

Tłumaczenie: Magdalena Nowak
Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Czarna Owca
36,99 24,04

Do koszyka
oszczędzasz: 12,95

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2017-04-25

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
76,89 47,98
Do koszyka
oszczędzasz: 28,91
+ =
Cena pakietu:
86,89 53,98
Do koszyka
oszczędzasz: 32,91
+ =
Cena pakietu:
81,89 50,98
Do koszyka
oszczędzasz: 30,91
+ =
Cena pakietu:
76,89 47,98
Do koszyka
oszczędzasz: 28,91
+ =
Cena pakietu:
73,89 46,18
Do koszyka
oszczędzasz: 27,71
1/5

 

Po wojnie nie zawsze nastaje pokój.
Powieść o miłości i ocaleniu
Rzym, rok 1943, szary świt. Dwie zupełnie obce sobie młode kobiety przez chwilę wymieniają na ulicy spojrzenia. Chiara Ravello ucieka właśnie z okupowanego miasta. Druga wraz z mężem i małymi dziećmi zostaje zapędzona na ciężarówkę, która ma wywieźć Żydów do obozu zagłady.
W ułamku sekundy Chiara podejmuje decyzję odmieniającą całe jej życie – prosi żołnierzy, by uwolnili małego chłopca z transportu.
Ku jej ogromnemu zdziwieniu spełniają prośbę. Ciężarówka odjeżdża, a do Chiary dociera, czego właśnie dokonała.
Trzydzieści lat później Chiara, niezależna i opanowana kobieta, mieszka sama
w Rzymie. Pozorne szczęście Pani Ravello od czasu do czasu zakłócają wspomnienia o uratowanym w czasie wojny chłopcu.
Aż przychodzi dzień, w którym odbiera telefon od pewnej nastolatki…

Virginia Baily jest autorką dwóch książek: Rzymskiego poranka i Africa Junction. Za swoją pierwszą powieść zdobyła w 2012 r. nagrodę McKittericka. Studiowała język francuski i włoski. Doktoryzowała się z anglistyki na University of Exeter. Jest założycielką i redaktorką magazynu literackiego „Riptide”, w którym publikowane są opowiadania współczesnych autorów. Jest również redaktorką serii politycznej „Africa Research Bulletin”. Mieszka w Exeter w hrabstwie Devon. Jest miłośniczką wszystkiego, co włoskie.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...