Jasne dni


Zsuzsa Bank

Jasne dni

Oprawa miękka
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Czarne
39,90 29,93

Do koszyka
oszczędzasz: 9,97

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-07

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
82,80 53,52
Do koszyka
oszczędzasz: 29,28

 

Przekład z języka niemieckiego Elżbieta Kalinowska

W małym południowoniemieckim miasteczku wschodzą i zachodzą jasne dni dzieciństwa. Seri spędza je z Karlem i Ają, córką węgierskich artystów, która wraz z matką mieszka w prowizorycznej chatce na obrzeżach.

Ale pozornie idealny czas dzieciństwa lat sześćdziesiątych kryje dramatyczne rysy. Ojciec Seri zmarł wkrótce po tym, gdy przyszła na świat. Ojciec Aji jest cyrkowcem i w domu pojawia się tylko raz w roku. Brat Karla pewnego błękitnego dnia wsiadł do nieznanego samochodu i nigdy nie wrócił.

Zsuzsa Bánk opowiada historię trzech rodzin i towarzyszy jej młodym bohaterom, gdy pokonują prądy i mielizny życia, szukając jego głębi. Pokazuje, jak uczą się odwagi. Odmalowuje miłość i zdradę, winy i przebaczenia młodości.

Po doskonale przyjętym "Pływaku" oddaje w ręce czytelników opowieść o tym, że przeszłość nigdy nie odsłania wszystkich tajemnic, że za jasnością kryje się cień, a życie często zmienia się w jednej chwili.



"Ta gęsta narracyjnie powieść, napisana językiem, jakiego się już nie spotyka, opowiada o jasnych dniach dzieciństwa, na które cieniem kładą się rodzinne sekrety i kłamstwa, jak zawsze za późno odkrywane i zbyt bolesne, by jasne dni mogły trwać bezkarnie. To piękna, nostalgiczna opowieść o beztroskich, słonecznych chwilach, które mamy już niestety za sobą."
Katarzyna Kazimierowska, redaktorka portalu Zwierciadlo.pl

"Zadaniem blurba, czyli tego, co właśnie piszę, jest polecić tę książkę czytelnikom. Niestety, nie mogę jej w zupełnej zgodzie z własnym sumieniem nikomu polecić. Bardzo chciałabym mieć ten klejnot tylko dla siebie."
Zośka Papużanka

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...