Imperium Osmańskie we władzy kobiet.


Iwona Kienzler

Imperium Osmańskie we władzy kobiet.

Oprawa twarda
Liczba stron: 190
Wydawnictwo: Bellona
Rok wydania: 2016
34,90 26,18

Do koszyka
oszczędzasz: 8,72

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-06

Koszt dostawy + więcej

Harry Potter i Przeklęte Dziecko. Część I i II
+ =
Cena pakietu:
79,80 53,11
Do koszyka
oszczędzasz: 26,69
+ =
Cena pakietu:
74,80 50,11
Do koszyka
oszczędzasz: 24,69
+ =
Cena pakietu:
84,80 41,14
Do koszyka
oszczędzasz: 43,66
+ =
Cena pakietu:
84,80 53,62
Do koszyka
oszczędzasz: 31,18
+ =
Cena pakietu:
79,80 50,87
Do koszyka
oszczędzasz: 28,93
1/5

Losy kobiety, która według historyków uratowała imperium tureckie.

Kontynuacja znakomitej publikacji o Sulejmanie Wspaniałym: Losy kobiety, która według historyków uratowała imperium tureckie. W kulturze islamu i kultury Wschodu liczyli się przede wszystkim mężczyźni i ten stan rzeczy nie zmienił się po dziś dzień. Tak było także w Imperium Osmańskim. Jeśli kobiecie udało się zaistnieć na dworze sułtana, to przede wszystkim jako żonie i matce, czasem babce nieletniego władcy, rolą kobiety było dostarczanie przyjemności w łożu i rodzenie dzieci. Ale nie zawsze tak było, zdarzało się bowiem, że wpływ kobiet na mężczyzn, rządy i kraj był tak wielki, że w pewnym okresie w dziejach imperium można mówić nawet o „rządach sułtanek”, kiedy dama nosząca tytuł Sultan valide – matka sułtana była najważniejszą i najpotężniejszą kobietą nie tylko w haremie, czy w pałacu, ale w całym państwie. Rządy kobiet naprawdę zaczęły się już za rządów Sulejmana Wspaniałego. Do historii przeszły szczególnie Roksolana, która przybrała imię Hürren, Safije oraz Anastazja, która przyjęła imię Kösem. Losy tej ostatniej są rzeczywiście fascynujące, aczkolwiek jej życie nie było usłane różami, ani pełne szczęścia, pomimo przepychu i klejnotów, którymi je w pewnym okresie życia otaczano.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...