O mały włos


Eoin Colfer

O mały włos

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: W.A.B.
29,90 22,43

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Pierwsza książka dla dorosłych autora słynnego cyklu o przygodach Artemisa Fowla.
Na pozór Daniel McEvoy to zwykły ochroniarz w podrzędnym kasynie w New Jersey. Dni mijają mu na utarczkach z uciążliwymi klientami i kłótniach z psychotyczną sąsiadką, a sen z powiek spędza rzednąca czupryna. Kiedy jednak ktoś zabija jego przyjaciółkę, a lekarz zajmujący się przeszczepem jego włosów znika w tajemniczych okolicznościach, Daniel przypomina sobie, że w poprzednim życiu był żołnierzem irlandzkich sił porządkowych na Bliskim Wschodzie. I ci, którzy weszli mu w drogę – bez względu na to, czy są skorumpowanymi policjantami, czy bossami narkotykowej mafii – nie powinni spać spokojnie. Nie wiedzą bowiem, z kim zadarli...

Skrzące się humorem dialogi godne Raymonda Chandlera, nieoczekiwane zwroty akcji, pościgi i strzelanina sprawiają, że książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Wspaniałe mroczne ulice. Wspaniała historia. Jaka świetna ksiązka!
Harlan Coben

Rozrywka, niespodziewane sceny seksu i mnóstwo bezczelnych dialogów.
„The Guardian”

Skrajnie nieprzyzwoita powieść.
„Kirkus Reviews”

Nietypowy kryminał przesiąknięty subtelnym komizmem.
„Leipziger Volkszeitung”

Przetrząsam kieszenie Barretta w poszukiwaniu kluczyków do samochodu, telefonu, zegarka i portfela. Czyli wszystkich tych rzeczy, które padłyby łupem złodzieja. Przeszukanie zostaje wynagrodzone dobrami z wyższej półki. Kluczyki do lexusa, telefon Prada, zegarek Omega i plik pięćdziesiątek grubszy od hamburgera.
Wykładzina z łatwością odrywa się od podłogi, tylko kilka przylepców zabezpiecza ją przed ślizganiem.
Typowy Zeb. Oszczędzać na wszystkim.
Wyszarpuję wykładzinę z całej poczekalni, po czym zawijam Barretta w trzy warstwy. Taśma wokół wykładziny, potem worki na śmieci, znów taśma. Z tego, co widzę, na płytkach pod wykładziną nie ma krwi, ale na wszelki wypadek przecieram je szmatą ze środkiem dezynfekującym. Nawet bandziory korzystają teraz z różnego rodzaju detektorów. Nie ma takiej rzeczy, której nie mógłbyś kupić na eBayu.
I oto mam Kleopatrę w dywanie, którą muszę stąd wynieść. Barrett okazuje się piekielnie ciężki, ale w przeszłości zapieprzałem już z kilkoma ciałami, choć akurat nie były to ciała osób, które sam zabiłem.
(fragment)

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...