Wyszukiwarka
Katalog
- Literatura piękna
- Historia
- Reportaże
- Wspomnienia i biografie
- Albumy
- Dla dzieci i młodzieży
- Nauka i biznes
- Filozofia i religia
- Książki kulinarne
- Humor i rozrywka
- Podręczniki
- Miesięcznik ZNAK
- Książki innych wydawnictw
Czytelnicy polecają
Strona główna / Księgarnia

Małgorzata Szejnert
Czarny ogród
Format: 165 x 235 mm
Ilość stron: 496
Wydawnictwo: Znak
Cena detaliczna: 49,00 zł
Przeczytaj
- Fragment książki
- O książce mówi reżyser, Ślązak - Kazimierz Kutz
- O książce opowiada Alojzy Lysko, znawca kultury Śląska
- O ksiązce mówi Autorka
Zobacz
Filmowa zapowiedź książki (TV Białystok)
Książka otrzymała Nagrodę Mediów Publicznych COGITO w dziedzinie literatury pięknej.
Książka nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2008.
Książka nominowana do Nagrody Literackiej „Gdynia” 2008.
Książka wybitnej dziennikarki Małgorzaty Szejnert z Warszawy, kwoki (pardon!) szkoły reporterów „Gazety Wyborczej”, która po przejściu w stan dziennikarskiego spoczynku (daj nam Boże taką energię po sześćdziesiątce!) postanowiła dogłębnie zbadać miejsce na ziemi, które znamy jako Giszowiec i Nikiszowiec. Zetknęła się z Giszowcem 20 lat temu, znała moje filmy i zbierała materiały przez całe lata. Kiedy uwolniła się z etatu, przystąpiła do dzieła. Powstało imponujące dokonanie sztuki dziennikarskiej, zachwycająco bogate, zawsze konkretne, ale obiektywne. Jest to historia spółki Giesche (która splajtowała w zeszłym roku), historia Niemiec, Śląska i Polski w opisywanym dwustuletnim okresie, historia powstawania życia Giszowca i Nikiszowca, a co najważniejsze - historia kilku wybranych rodów z Giszowca, które przewijają się i krzyżują przez paskudny wiek XX.
Nagromadzenie wiedzy, obfitość faktów i całego gąszczu pogranicznych losów ludzi - a zwłaszcza talent autorki - zapierają dech. Książka pani Szejnert da się przyrównać do olbrzymiego meteorytu, który spadł na naszą ziemię. To z całą pewnością „dzieło życia” autorki. Dla mnie to arcydzieło w zbiorze śląskiej tematyki, które ukazuje autentyczną magię Górnego Śląska i mądrą filozofię długiego trwania jego mieszkańców (którą pani Szejnert wyłuskała w rozmowach z ludźmi) - „A my to smolymy!”.
Kazimierz Kutz

Gadu-Gadu: 8182