Wielka księga Kubusia Puchatka


Milne Alan Alexander, Benedictus David

Wielka księga Kubusia Puchatka

Oprawa twarda
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
59,90 36,55

Do koszyka
oszczędzasz: 23,35

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-12-18

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
96,80 56,85
Do koszyka
oszczędzasz: 39,95

 

Eleganckie wydanie dwóch klasycznych książek A.A. Milne’a o Kubusiu Puchatku oraz ich napisanej po latach kontynuacji. Doskonały pomysł na prezent!
Zajrzyjcie do Stumilowego Lasu, gdzie najsłynniejszy miś na świecie przeżywa fascynujące przygody ze swoimi przyjaciółmi. Zabawa na pewno będzie przednia!
W tomie: „Kubuś Puchatek” , „Chatka Puchatka”, „Powrót do Stumilowego Lasu”
Alan Alexander Milne (1882–1956)
Urodził się w Londynie jako trzeci syn dyrektora prywatnej szkoły dla chłopców Henley House. Po ukończeniu z wysokimi notami tej uczelni rozpoczął studia na Uniwersytecie Cambridge, gdzie pod wpływem poznanego tam nauczyciela, znanego autora SF Herberta George’a Wellsa, postanowił zostać pisarzem. Po wojnie, podczas której walczył na froncie i z której wyniósł jak najgorsze wspomnienia, rozpoczął się okres sukcesów literackich pisarza. W 1920 roku zaczęto wystawiać jego sztuki teatralne, w październiku zaś urodził się jego jedyny syn Christopher Robin, znany na całym świecie jako Krzyś. To jemu właśnie na pierwsze urodziny kupił pluszowego misia — Kubusia Puchatka.
David Benedictus (1938)
Pisarz i reżyser teatralny. Jego druga powieść „You’re a Big Boy Now” została zekranizowana przez Francisa Forda Coppolę w 1966 roku. Prowadził program „Book at Bedtime” w BBC Radio 4. Jest autorem serii audycji radiowych o Kubusiu Puchatku, w których Judi Dench występowała jako Kangurzyca, a Geoffrey Palmer jako Kłapouchy. Wiele lat czekał na zgodę spadkobierców praw do książek A.A. Milne’a na wydanie kontynuacji przygód Misia o Bardzo Małym Rozumku.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...