Trylogia kosmiczna


Lewis Clive Staples

Trylogia kosmiczna

Oprawa miękka
Liczba stron: 782
Wydawnictwo: Media Rodzina
59,00 44,25

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-08

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Trylogia kosmiczna to dzieło niezwykłe. Wizja wszechświata, jaką kreśli C.S. Lewis, zdumiewa odmiennością od wszystkich tych obrazów, do których nas przyzwyczaiła science fiction.
Czy rację bytu ma idea, że "ludzkość, zniszczywszy środowisko naturalne macierzystej planety, musi za wszelką cenę rozprzestrzenić się po wszechświecie"?
A może jest tak, że ludzie w swych wyobrażeniach o własnej wielkości zabrnęli już tak daleko, że w zasadzie sami skazali się na kosmiczną samotność?

Wspólnym bohaterem wszystkich trzech części Trylogii kosmicznej jest dr Elwin Ransom, angielski lingwista, którego Maleldil wybrał na swoje narzędzie. W pierwszej części - Z milczącej planety - zostaje on uprowadzony na pokładzie statku kosmicznego na Malakandrę, czyli na Marsa, gdzie uczestniczy w walce jego mieszkańców z wysłannikami zła z Ziemi, pragnącymi podbić tę planetę, by korzystać z jej zasobów naturalnych. W drugiej części - Perelandra - podróżuje na Wenus, gdzie jest czynnym świadkiem kuszenia pierwszej pary jej rozumnych mieszkańców. W trzeciej - Ta straszna siła - dochodzi do decydującego starcia między siłami dobra i zła już na Ziemi, której grozi opanowanie przez grupę opętanych przez Szatana naukowców, zwolenników brutalnego totalitaryzmu. W tej walce sprzymierzeńcami Ransoma stają się opiekuńcze duchy innych planet, a nawet przebudzony po stuleciach wielki druid, Merlin...

Trylogia kosmiczna to dzieło napisane z wielką pasją i przesycone wiarą, a przy tym budzące podziw sugestywnością opisów innych światów, psychologiczną wiarygodnością postaci i charakterystycznym dla C.S. Lewisa poczuciem humoru.

Jest to pierwszy polski przekład pełnego tekstu oryginału.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...