Ossendowski. Podróż przez życie


Witold Michałowski

Ossendowski. Podróż przez życie

Oprawa twarda
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
45,00 30,23

Do koszyka
oszczędzasz: 14,77

Zamów teraz,
wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
87,90 55,97
Do koszyka
oszczędzasz: 31,93
+ =
Cena pakietu:
79,90 51,17
Do koszyka
oszczędzasz: 28,73
+ =
Cena pakietu:
94,90 57,68
Do koszyka
oszczędzasz: 37,22
+ =
Cena pakietu:
89,90 54,93
Do koszyka
oszczędzasz: 34,97
1/4

 

„Ossendowski zasłużył albo na nagrodę geografów za podróże, albo na Nobla za wyobraźnię pisarską”.
Krzysztof Masłoń
Antoni Ferdynand Ossendowski nie bał się żyć. Przygodami tego mistrza pióra i niepokornego podróżnika można by obdarzyć co najmniej kilka biografii.
Dotarł do Wrót Agharty w Kraju Urianchajskim (obecna Tuwa) i usiłował rozgryźć mechanizm działania broni psychotropowej. Poznał ostatniego mongolskiego chana, barona von Ungern-Sternberga, i rzekomo nawet wiedział, gdzie został ukryty jego legendarny, nieodnaleziony do dzisiaj skarb. Podróżował po Afryce, gdzie w dorzeczu rzeki Niger, w Grobie Białego Człowieka, zrealizował pierwszy polski filmowy reportaż egzotyczny. Odwiedzał kraje arabskie, przestrzegając przed zagrożeniem, jakim mogą się stać ich mieszkańcy, gdy dotrze do nich bolszewicka zaraza. Jest autorem pierwszej powieści biograficznej o Leninie i wspaniałych opisów Kresów Wschodnich. Kochały go dzieci za wspaniałe bajki, które dla nich pisał, i młodzież za pełne niesamowitych przygód relacje o dziejach przodków.
Ta książka to najnowsze spojrzenie na bogatą biografię drugiego po Henryku Sienkiewiczu najbardziej znanego polskiego pisarza na świecie, którego dzieła do dziś ukazują się w przekładach na język włoski, angielski, mongolski czy rosyjski.
Oto Antoni Ferdynand Ossendowski – ambasador dialogu kultur. Dialogu narodów Eurazji, tak bardzo nam dziś potrzebnego.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...