Księga obrotów


Tomasz Różycki

Księga obrotów

Oprawa miękka
Liczba stron: 100
Wydawnictwo: Znak
27,90 20,93

Do koszyka
oszczędzasz: 6,97

Wyślemy w ciągu 24h

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
97,80 69,84
Do koszyka
oszczędzasz: 27,96
+ =
Cena pakietu:
57,80 36,87
Do koszyka
oszczędzasz: 20,93
+ =
Cena pakietu:
97,80 69,90
Do koszyka
oszczędzasz: 27,90
1/3

 

Księga obrotów - nowy tom wierszy Tomasza Różyckiego to zaszyfrowany raptularz, w którym poeta utrwala i zatrzymuje na chwilę płynący strumień życia: wrażenia z podróży, sny, „przychodzenie” wiosny, obserwacje zza szyby amerykańskich barów, doznania miłosne, nocne deszcze, chwile samotności o chłodnym poranku. Całość posiada niesłychanie precyzyjną konstrukcję, którą tworzy 88 „ósemek” - wierszy składających się z dwóch strof liczących po osiem wersów kunsztownie łączonych odległymi rymami i urozmaicanym przez przerzutnie podskórnym rytmem, zamykanych intrygującymi puentami. Wiersze Różyckiego potwierdzają słynne rozróżnienie: „proza nazywa, poezja pseudonimuje”. Obcujący z tą poetycką alchemią czytelnik wielokrotnie ma wrażenie dotykania Tajemnicy, której innym językiem opowiedzieć niepodobna.

Recenzje

Poetycka podróż

115 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 62 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Czytajcie jakie to klawe życie ma poeta - obieżyświat, koneser alkoholi, prowadzący nocne życie, potrzebujący alkaprimu. Ktoś, kto kupił świat. Ktoś, komu „Spełniło sie tyle, że resztę życia musiałby spędzić dziękując, dziękując.", dlatego... teraz przedrzeźnia noc. Są tu szajby poety: zachwyty nad "chitynowym szkielecikiem gałązki", odrzucenie kolorowego świata z TV, rozumienie języka lodowca... Gdy jest w swoim świecie, wszędzie roznosi się zapach pomarańczy. Figlarz, zbereźnik - pozwala sobie: "ma sztywne łącze z niebem"... Różycki znów znalazł powracającą jak fala frazę. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...