Heaney. Wiersze pod dotyk


Jerzy Jarniewicz

Heaney. Wiersze pod dotyk

Oprawa miękka
Liczba stron: 272
Wydawnictwo: Znak

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Poezja to służba mroczna. Seamus Heaney, nazywany najważniejszym irlandzkim poetą od czasów Yeatsa, w swojej twórczości bezustannie wraca do korzeni i fundamentalnych, choć często błahych doświadczeń, które dają wsparcie na resztę życia. Jego poezja to długa opowieść o tym, z czego składa się tożsamość i jakim przemianom ulegają doświadczenia w mechanizmach pamięci i historii. Jerzy Jarniewicz, wybitny tłumacz i literaturoznawca, wydobywa z poezji Heaneya to, co nadaje jej moc i głębię. Jedenaście szkiców o twórczości irlandzkiego noblisty to wnikliwe, nierzadko zaskakujące odczytania jego wybranych wierszy. „Wiersze Heaneya, o których piszę w tej książce, żywią się nieusuwalną różnicą, jaką zapewnia im istnienie „pomiędzy”. Są mnogie i wielogłosowe, niedomknięte i dywersyjne, poryte szczelinami i uwarstwione. Stan ten można podsumować krótkim, zdecydowanym zdaniem, którym mógłby zaczynać się każdy z zebranych tu szkiców: w wiersze Heaneya wpisana jest obcość”.ze Wstępu
 

Recenzje

Dla miłośników Heaney'a

81 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 38 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Zbiór esejów Jerzego Jarniewicza to dla mnie dzieło wysmakowane i przemyślane w każdym calu. Nawet okładka odzwierciedla treść - jest stonowana, a przekazuje znaczenia (dla przyszłych czytelników wskazówka: te kamienie mają sens). Poza tym, słowo „smak", jak i tytułowy „dotyk", oraz pozostałe nazwy zmysłów, a więc „wzrok", słuch" i „węch" są istotne dla całej tej książki - Jarniewicz proponuje interpretację wierszy Seamusa Heaney'a jako wierszy zmysłowych. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...