Promocja
Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach


Katarzyna Kolska

Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach

Oprawa miękka
Liczba stron: 180
› zajrzyj do środka...
29,90

Chciałbyś, żebyśmy dodrukowali tę książkę. Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Do listy życzeń

Książka ta stanie się nieocenionym przewodnikiem dla tych wszystkich, którzy myślą o adopcji

Problem niepłodności dotyczy coraz większej liczby par. Adopcja jest jednym z rozwiązań wobec trudności z poczęciem dziecka. Moje dziecko gdzieś na mnie czeka to prawdziwe historie rodziców, którzy adoptowali dzieci, ale to także opowieści szczęśliwych dzieci, które znalazły nowy dom. Szczere, niezwykłe, a czasami bardzo dramatyczne relacje, w których nie pomija się trudności związanych z adopcją.

Materiały o książce


Agata Młynarska o książce i adopcji

Agata Młynarska

”Książka opowiada o tym, jak różne są odcienie miłości. Można odkryć w sobie takie, o które byśmy się nie podejrzewali. Wystarczy uwierzyć, że dziecko to kruchy człowiek, którego trzeba szanować i nigdy o tym nie zapominać. Dzieci są najważniejsze. (...) Dzięki tej książce przyszli rodzice będą odważniej podejmować decyzje.”

fragment

”Dziś Kamil jest uczniem w szkole podstawowej, odnosi sukcesy, zdobywa medale. I za każdym razem, gdy świętuje kolejne urodziny, prosi rodziców: Pokażcie mi zdjęcia, gdy byłem takim brzydalem. To zdjęcie z jego pierwszych urodzin obchodzonych już z rodzicami, ale jeszcze w domu dziecka...Hania do dziś ze łzami w oczach wspomina pewien wieczór. Było to dwa albo trzy tygodnie po tym, jak zamieszkali razem. Anetka już spała. Antek przyszedł do pokoju rodziców, przytulił się mocno do Hani i powiedział: Wiesz, mamo, z tobą jest mi najlepiej...”


Rozmowa z kurator Anną Kosak-Czerewko

Recenzje

Historie radosne i bolesne

60 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 26 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Katarzyna Kolska, niegdyś dziennikarka radiowa oraz dziennikarka „Gazety Wyborczej", dziś pracownica miesięcznika „W drodze" napisała książkę, która ma stać się przewodnikiem dla ludzi rozważających adopcję. Dla mnie stała się czymś o wiele bardziej znaczącym. Podobnie jak bohaterka jednej z historii, odkąd sięgam pamięcią marzę o zaadoptowaniu dziecka. Na takie decyzje przyjdzie jednak jeszcze czas, dlatego teraz książka nie stałą się dla mnie planowym przewodnikiem, lecz świadectwem życia niesamowitych ludzi. Ludzi, którzy z nieprawdopodobną odwagą i mądrością idą przez życie. Widocznie nie było żadnej duszy, która potrzebowałaby was na rodziców.[1] › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.
Wygraj książkę.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...