Wąska ścieżka czarownicy


Piotr Patykiewicz

Wąska ścieżka czarownicy

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 380
Wydawnictwo: SuperNowa
10,00

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Ostatnia wojna światowa toczyła się na wielu frontach. Ten zbiorowy amok ludzkości opisano bardzo skrupulatnie, nakręcono setki filmów, postawiono pomniki. Ale o jednym, najbardziej upiornym froncie nigdzie nie przeczytacie ani linijki. Spalono archiwa i pozacierano ślady, wymierają ostatni świadkowie, zbyt przerażeni, żeby mówić. Możni tego świata dopilnują, by prawda nie wyszła na jaw. I chociaż wojna się zakończyła, w każdej chwili może rozpalić się na nowo. Wystarczy, by znowu pojawił się ktoś zbyt chciwy, zbyt żądny władzy albo zbyt szalony, żeby nie uszanować spokoju gór.

UPIORNY FRONT.

Trwa druga wojna światowa. Żołnierze niemieccy mordują mieszkańców zapomnianej przez Boga i ludzi górskiej wioski. Krew za krew, zemsta, zemsta na wroga...
Czy już czas? – pytają Śpiący Rycerze.
Tak, już czas – odpowiada im młoda dziewczyna, która odkrywa w sobie nadludzkie moce.
Śpiący Rycerze – drużbowie Sławy. Czekają na hasło, by się obudzić i wydać wojnę Złu.
Z przebudzonych rycerzy zerwę całun zgniły – wieszczył przed laty poeta. I słowa jego się spełniły: Śpiący Rycerze powstali.

NIE SZUKAJ MIŁOŚCI CZAROWNICY –
JEST GORZKA.

Piotr Patykiewicz, autor powieści ZŁY BRZEG, ODMIENIEC i RAJSKIE ZORZE, uprawiał tyle zawodów i robił tak wiele różnych rzeczy, że wystarczyłoby to na kilka różnych życiorysów. Chcę mieć spokojne sny - twierdzi - więc piszę. Za ladą sklepu zoologicznego, który prowadził, wylęgły się wszechobecne w jego prozie monstra, które teraz skutecznie zakłócają sen innym.
Umrzeć - zasnąć...
Czy już czas? - pytają Śpiący Rycerze.
WĄSKA ŚCIEŻKA CZAROWNICY odpowiada na to pytanie.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...