Nadużycia duchowe


Zivi Pascal, Poujol Jacques

Nadużycia duchowe

Oprawa miękka
Liczba stron: 160
Wydawnictwo: Esprit
24,90 16,70

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Co zrobić, gdy mamy wrażenie, że my lub ktoś z naszych bliskich jest wykorzystywany duchowo? Jak odróżnić autentyczne i twórcze zaangażowanie religijne od mechanizmów sekciarskich i destrukcyjnych? Gdzie szukać pomocy i jak odbudować zmanipulowaną osobowość? Odpowiedzi na wszystkie te pytania podejmują się Pascal Zivi i Jacques Poujol.

O nadużyciu duchowym mówimy, gdy ktoś, korzystając ze swej pozycji przywódcy religijnego, dopuszcza się psychologicznej i duchowej dominacji nad drugim człowiekiem, pozbawiając go autonomii i wolnej woli. Zjawisko to dotyczy przede wszystkim sekt, choć czasem również niestety i wspólnot chrześcijańskich. Na podstawie swojego bogatego doświadczenia autorzy pozwalają zidentyfikować i zrozumieć zjawisko nadużycia duchowego i ułatwiają udzielenie pomocy ich ofiarom. Patrząc z perspektywy osób wierzących, którym na sercu leży nie tylko dobro ofiar, ale także prawda i czystość ewangelicznego przekazu, ostrzegają przed religijną manipulacją i dają wiedzę potrzebną, by zawczasu ją rozpoznać.


Myślę, że nadużycie duchowe jest również formą gwałtu, którego dokonuje się w imieniu Boga i Chrystusa, zadając osobie wierzącej rany w samej głębi jej duszy. Konsekwencje tego są katastrofalne. Ofiary muszą pokonać wielkie trudności, aby powrócić do normalnego życia. Doszły one do wniosku, że Bóg lubi się mścić, że cały czas szuka słabości u ludzi wierzących, aby je karać i posyłać do piekła. Osoba wykorzystana duchowo ma bardzo negatywny obraz samej siebie. Przytłacza ją wstyd i z trudem okazuje innym zaufanie. W wielu przypadkach wykazuje silną „alergię” na jakikolwiek system religijny.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...