Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju


Robert Górski, Mariusz Cieślik

Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju

Oprawa twarda z płytą DVD
Liczba stron: 200
Wydawnictwo: Znak literanova

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

Wydanie z płytą DVD 

Będzie Pan podwójnie zadowolony! I Pani też!

Chciał być kierowcą autobusu, piłkarzem i perkusistą, ale zły los uczynił go najśmieszniejszym człowiekiem w Polsce. Robert Górski - lider Kabaretu Moralnego Niepokoju i twórca większości jego skeczy - debiutuje jako autor książki, w której pierwszy raz opowiada o tym, dlaczego nie został poetą i jak to się stało, że został premierem. Tylko z tej książki dowiecie się kim naprawdę jest Badyl i z czego śmieją się Polacy.
Będzie Pan zadowolony. I Pani też!

Materiały o książce

Robert Górski

”Ludzie zasadniczo nie czytają książek. Może dlatego, ze jest ich za dużo (tych książek) i nie wiedzą od której zacząć. Ta jest idealna na początek. Ani za mądra ani za głupia i są zdjęcia. Można czytać i jeść. Zapraszam do świata wielkiej litera... wielkich wyobrażeń o literaturze.”

Maciej Stuhr

”Okrutny los stawia pana Górskiego na mojej drodze co jakiś czas. Czasem nawet masochistycznie sam go sobie stawiam, prosząc go, żeby mi pisał teksty, które oczywiście przeważnie są bardzo słabe. Sobie jakoś pisze dobre, cwaniaczek...!”

Jacek Fedorowicz

”Robert Górski sprawił, że na pytanie „kto jest najlepszym polskim satyrykiem?” nie odpowiadam już bez zastanowienia - Stanisław Tym. Tak odpowiadałem przez dwa, a może trzy ostatnie dziesięciolecia. Myślę, że nadchodzi chwila, kiedy zacznę dodawać „i Robert Górski”.”


Robert Górski i Mikołaj Cieślak w programie literackim BUKSZPAN


Zobacz zwiastun książki

Recenzje

Jak żyć panie premierze?

70 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 38 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Mało kto z was wie (a może i nawet nikt), że jestem fanką sztuki kabaretowej odkąd tylko byłam zdolna z niej cokolwiek zrozumieć. A przypada to na czas, mniej więcej, okresu, w którym triumf na scenie kabaretowej wiódł osławiony Kabaret Potem. Nie wiem, co było po okresie panowania Joanny Kołaczkowskiej wraz z jej teamem, bo po ich skeczach mam w pamięci ogromną, kabaretową wyrwę. Może nikt im do pięt nie dorastał? Może Bajki dla Potłuczonych zakasowały wszystkie inne skecze? A może zwyczajnie panowanie kabaretów w telewizji się skończyło? Tak, to było to (plus dwa poprzednie uzasadnienia), ale na szczęście sztuka ta została jedynie troszkę uśpiona, by ze zdwojoną mocą powrócić na salony w ostatnich latach. › rozwiń tekst...

Sto dziewięćdziesiąt trzy stronice ekstazy i swawoli

75 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 40 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Będzie krótko. Ja jestem krótka, to i tekst będzie krótki.
Niewątpliwie należę do drugiej kategorii wspomnianej przez pana Roberta - czyli istot stroniących od „zaliczania" książek. Mogłabym nawet rzec, że w tej dziedzinie życia balansuję na krawędzi cnotliwości. Nie, że całkiem. Doświadczenie, jako takie mam, › rozwiń tekst...

O człowieku z kabaretu

128 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 44 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Doprawy, ciekawie czyta się książkę najlepszego polskiego kabareciarza. Zwłaszcza, że człowiek w głowie ciągle słyszy jego charakterystyczny głos, wypowiadający wszystkie kwestie. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...