Fram w Arktyce


Fridtjof Nansen

Fram w Arktyce

Oprawa: Kartonowa
Liczba stron: 294
Wydawnictwo: Sel
44,00

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

W 1893 r. Fridtjof Nansen wyruszył z 12 towarzyszami na polarną ekspedycję badawczą na Framie, szkunerze „o nieprzeciętnej odporności, zdolnego oprzeć się naciskowi lodów” i do dryfowania z prądem morskim od Wysp Nowosyberyjskich do Grenlandii przez biegun północny. Ten wizjonerski, uważany za samobójczy projekt powstał po daremnych 400-letnich próbach zdobycia bieguna północnego przez licznych podróżników i po historii statku Jeannette, który zmiażdżony przez lody przy wschodniej Syberii w 1881 r., wyrzucony został 3 lata później na odległy o 3 tys. mil brzeg Grenlandii.
Książka „Fram w Arktyce” po raz pierwszy opublikowana w 1897 r. odniosła niebywały sukces stając się poruszającym zapisem dziejów statku i jego heroicznego rejsu. Nansen opowiada o podróży wzdłuż północnych granic Europy i Azji, niebezpiecznym, żmudnym dryfowaniu na północ po nieznanym i zamarzniętym Oceanie Arktycznym, walce z napierającymi krami, niezmiernie długą nocą polarną i prowadzonych badaniach. Gdy stało się jasne, że Fram nie zdryfuje blisko bieguna, Nansen wraz z Johansenem wyrusza na niebezpieczną wyprawę psimi zaprzęgami, aby dotrzeć „na najdalszą północ”. Polarnicy doświadczeni niezmiernymi trudami – spiętrzonym pakiem lodowym i jego przeciwnym dryfem, wyczerpaniem, mrozem i głodem, zawrócili, osiągając najdalszy na północ punkt w historii – 86°13'N. 15 miesięcy po opuszczeniu Frama, przebyciu 700 mil, dopłynięciu kajakami do Ziemi Franciszka Józefa i spędzeniu tam długiej zimy w prowizorycznym szałasie, spotykają angielską wyprawę badawczą. Nansen i Johansen wracają tryumfalnie do Norwegii w 1896 r., a zaraz po nich niezwyciężony Fram z pozostałymi członkami załogi.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...