Walizka


Tanea Lin

Walizka

Oprawa miękka
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Poligraf
39,99 25,99

Do koszyka
oszczędzasz: 14,00

Zamów teraz,
wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
79,89 49,93
Do koszyka
oszczędzasz: 29,96
+ =
Cena pakietu:
76,89 48,13
Do koszyka
oszczędzasz: 28,76
1/2

 

Powoli, jakby w slow motion, wstaję i udaję się na schody. Ciągnę za sobą moją zieloną walizkę, która tak nagle stała się bardzo, ale to bardzo ciężka. Ta walizka staje się moim symbolem. Jest jedyną rzeczą, którą posiadam i na której będę może musiała żyć. Ta walizka jest również symbolem, jak strasznie małym pionkiem jestem w tym wielkim świecie. […]
Czuję łzy napływające do oczu, jeszcze wczoraj byłam taka szczęśliwa i taka dumna, że tutaj dotarłam, a teraz, co się ze mną stało. Prawie we łzach patrzę na swoją nieznaną przyszłość w tak mi nieprzyjaznym kraju, z tym obcym mi nowojorskim angielskim.
Przerażenie mnie ogarnia, powoli paraliżuje. […]
Siadam na mojej zielonej walizce, chowam twarz w rękach i po prostu płaczę. Wyglądałam i czuję się jak nieudacznik, jak ofiara losu, która poddała się. […]
Przez łzy, które zalewają mi oczy, zauważam przed sobą kobietę – puszystą Murzynkę, w bardzo kolorowej sukience. Spogląda na mnie z politowaniem, matczynym instynktem, miłymi oczyma. Nic nie mówi. Pomaga mi wstać, bierze za rękę i ciągnie do swojego biurka.
Bardzo powoli pyta mnie o moje imię, które teraz jest niemożliwe do wypowiedzenia. Taka kula łez tkwi mi w gardle. Ona delikatnie gładzi mnie po ręce, od czasu do czasu leciutko klepie po plecach, stara się dodać mi odwagi, otuchy, pocieszyć.
Uśmiecha się bardzo serdecznie, sięga do szuflady swojego biurka i bierze dwie białe kartki, wypełnione imionami, numerami telefonów, adresami. Wskazując na pierwszą stronę, wypowiada „praca”, a na następnej wskazuje palcem adres. Z tego, co mówi, rozumiem, że jest to lista tanich hoteli dla studentów. Nie wiem, co myśleć, co czuć. Ona ukazała się jakby anioł zesłany z nieba. Jest moim kołem ratunkowym, kiedy się topię, ona jest tutaj, aby ratować moją poddaną duszę. Trzymając rękę na moich plecach, odprowadza mnie do mojej walizki. Podnoszę ją, samotnie udaję się w kierunku drzwi, często odwracając się za siebie, chcę się upewnić, że ona istnieje i nie zniknie.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...