Adolphe Gutmann - ulubiony uczeń Chopina


Ewa Sławińska-Dahlig

Adolphe Gutmann - ulubiony uczeń Chopina

Oprawa twarda
Liczba stron: 276
Wydawnictwo: Narodowy Instytut Fryderyka Chopina
40,00 26,00

Do koszyka
oszczędzasz: 14,00

Zamówienie wyślemy 2017-08-24

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
82,90 51,74
Do koszyka
oszczędzasz: 31,16
+ =
Cena pakietu:
74,90 46,94
Do koszyka
oszczędzasz: 27,96
+ =
Cena pakietu:
89,90 53,45
Do koszyka
oszczędzasz: 36,45
+ =
Cena pakietu:
84,90 50,70
Do koszyka
oszczędzasz: 34,20
1/4

 

Książka jest rezultatem badań nad życiem i twórczością niemieckiego pianisty i kompozytora, jednego z najlepszych i bez wątpienia ulubionego ucznia Fryderyka Chopina. Książka poszerza dotychczasową skąpą wiedzę, weryfikuje również dotychczas znane, niejednokrotnie sprzeczne informacje, ukazujące Gutmanna w krzywym zwierciadle. W wyniku drobiazgowej kwerendy bibliotecznej i archiwalnej autorka zgromadziła nieznane dotychczas w polskiej literaturze fakty biograficzne, dokumenty, źródła dotyczące działalności artystycznej, pianistycznej i kompozytorskiej Gutmanna. Recenzje prasowe (niemieckie, francuskie) i odkrycie na nowo zapomnianej twórczości przybliżają postać Gutmanna i epokę, w której żył i tworzył. Książka jest swoistą biografią Adolfa Gutmanna (1819-1882) – człowieka i artysty, cieszącego się w XIX wieku dużym uznaniem. Szczególna uwaga zostaje poświęcona znajomości z Chopinem, miejscu Gutmanna w kręgu uczniów i przyjaciół genialnego kompozytora. Mistrz pozostawił wiele wyrazów szczerej, osobistej sympatii; dawał też liczne dowody uznania dla umiejętności pianistycznych Gutmanna, jak np. wspólny koncert w paryskiej Salle Pape 1838 r., dedykacja Scherza cis-moll op. 39. Gutmann zaś przysłużył się Chopinowi choćby jako kopista, drugi obok Juliana Fontany, sporządzając 9 kopii edycyjnych dzieł mistrza, które stanowiły podstawę pierwszych wydań.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...