Droga powrotna od choroby do zdrowia Autentyczna historia sukcesu


Białek Ewa Danuta

Droga powrotna od choroby do zdrowia Autentyczna historia sukcesu

Oprawa miękka
Liczba stron: 180
Wydawnictwo: Instytut Psychosyntezy
42,00 25,40

Do koszyka
oszczędzasz: 16,60

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-20

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
79,90 46,25
Do koszyka
oszczędzasz: 33,65

 

Kolejna książka autorstwa dr Ewy Danuty Białek p.t. DROGA POWROTNA OD CHOROBY DO ZDROWIA. Autentyczna historia sukcesu. Autorka, długoletni naukowiec w dziedzinie medycyny (immunologii i diagnostyki klinicznej), pierwszy w Polsce psychosyntetyk, a jednocześnie cierpiąca od najwcześniejszego dzieciństwa na różne problemy zdrowotne, postanowiła po latach mało skutecznych terapii wziąć odpowiedzialność za zdrowie w swoje ręce, docierając do przyczyn swych problemów (opisywanych jako choroby z autoimmunoagresji), pozbierać w jedną całość swą historię i wyzdrowieć.
Autorka z głębokim zrozumieniem i odwagą odsłania przed Czytelnikiem swoją historię, zgłębiając dokładnie jej konsekwencje na zdrowie i jakość życia. Jako długoletni społecznik i propagatorka „wychowania do zdrowia w rodzinie, szkole i świecie” oraz „edukacji o sobie” przenosi tę indywidualną perspektywę na rodzinę i społeczne skutki, wyciągając wnioski dla budowania „modelu edukacji dla przyszłości”, aby po latach nie trzeba było terapii, nie tylko indywidualnych, ale społecznych patologii.

„Ten ogląd przebytej drogi umacniał mnie w momencie niewiedzy i zwątpienia, że ja wiem wszystko o sobie najlepiej i że tylko ja mogę wszystko połączyć w jedną całość. To stało się podstawowym argumentem za tym, że tylko ja mogę dać sobie z tym radę, dotrzeć do przyczyn i je odkodować.
Wiedziałam już czego chcę. To był najważniejszy dzień mego życia. Przejęłam stery mego okrętu, zwanego życiem i zdrowiem”.
Fragment jednego z rozdziałów książki

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...