...A Bondem nie zostałem


Urbańczyk Andrzej Wiktor

...A Bondem nie zostałem

Oprawa miękka
Liczba stron: 312
Wydawnictwo: Poligraf
48,50 29,33

Do koszyka
oszczędzasz: 19,17

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-19

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
91,40 55,07
Do koszyka
oszczędzasz: 36,33
+ =
Cena pakietu:
83,40 50,27
Do koszyka
oszczędzasz: 33,13
+ =
Cena pakietu:
98,40 56,78
Do koszyka
oszczędzasz: 41,62
+ =
Cena pakietu:
93,40 54,03
Do koszyka
oszczędzasz: 39,37
1/4

 

Zamiast wymówienia 30 sierpnia zostaję wezwany do Ministerstwa Handlu Zagranicznego. Idę i uszom nie wierzę. Kierownik działu placówek zagranicznych proponuje mi wyjazd do Biura Radcy Handlowego do Aten i to dość pilnie, bo w ciągu dwóch, najdalej trzech miesięcy. Wracam do domu i razem z żoną próbujemy zrozumieć, skąd się wzięła ta nowa propozycja. Dlatego że jestem zawodowo dobry? Chyba nie, bo z mojego doświadczenia wiem, że na placówkach w BRH na ogół geniuszy nie ma. Dlatego że znam języki? A po co w Grecji znajomość niemieckiego, francuskiego czy rosyjskiego, a z angielskim mają kopę kandydatów. Dlatego że jestem beniaminkiem władzy? A niby skąd – przecież do partii nie należę, mam ślub kościelny, z chodzeniem do kościoła się nie kryję, a służyć ojczyźnie jako as wywiadu też nie chcę. I dopiero późnym wieczorem doszliśmy do wniosku i to jedynie słusznego. Pierwszą propozycję otrzymałem, bo liczyli na moją współpracę z wywiadem i w ten sposób znalazłem się na liście kandydatów na placówki zagraniczne, a jakiś leniwy urzędnik nie odnotował na tej liście, że z poprzedniego wyjazdu mnie skreślono ze względu na odmowę współpracy z wywiadem. I tak oto przez zwykłe nieporozumienie i z powodu lenistwa jakiegoś urzędnika stanąłem przed szansą spędzenia kilku lat w jednym z najpiękniejszych krajów świata.
(fragment książki)

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...