Rozwiązanie Lennona


Grzegorz Walenda

Rozwiązanie Lennona

Oprawa miękka
Liczba stron: 268
Wydawnictwo: Adam Marszałek
33,60 27,22

Do koszyka
oszczędzasz: 6,38

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-23

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
68,50 46,42
Do koszyka
oszczędzasz: 22,08
+ =
Cena pakietu:
78,50 51,92
Do koszyka
oszczędzasz: 26,58
1/2

 

Robert wyłączył silnik i wyjął ze stacyjki kluczyk. Potem wysiadł, obszedł samochód i otworzył przednie drzwi od strony Agnieszki. Odebrał od niej pizzę, a wtedy z kolei Agnieszka wysiadła. Kiedy trzasnęła swoimi drzwiami, Robert wcisnął guzik na pilocie. Rozległ się znajomy sygnał.

- Sprawdź, czy zamknięte - poprosił.

- Mówiłam ci już sto razy, żebyś przestał męczyć te klamki! - zdenerwowała się Agnieszka, chociaż nie do końca na poważnie, i mówiąc te słowa, spełniała prośbę męża. Szarpała kolejno klamkami, nawet ciut za mocno, niż było trzeba. - No widzisz? - zaczęła się uśmiechać. - Zamknięte. po to ludzie wymyślili te fidrygałki... - wskazała na ręce Roberta ukryte pod pudełkami z pizz, nieświadoma, w której dłoni pilot się znajdował - ... żeby nie trzeba było niczego dotykać.

Agnieszka ruszyła w kierunku bloku Ewy. Robert podążył za nią.

- Kiedyś byly kluczyki i trzeba było je włożyć do każdego zamka, zanim wymyślili centralny - kontunuowała, idąc. - Wtedy trzeba było dotykać. Teraz już nie trzeba, więc tego nie rób, na Boga!

- Przyzwyczaiłem się.

- To się odzwyczaj!

Fragment książki

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...