Islam Przyszłośc czy wyzwanie?


David Pawson

Islam Przyszłośc czy wyzwanie?

Oprawa miękka
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Vocatio
34,99 22,92

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

Od lat zajmuję się problematyką prześladowania osób wierzących w Jezusa Chrystusa. W ostatnim czasie zauważam jednak lawinowo rosnącą liczbę represji skierowanych przeciwko chrześcijanom. Największym ich źródłem są wyznawcy Mahometa. Ogrom prześladowań i ich okrucieństwo w stosunku do chrześcijan sprawiły, że serca wielu naśladowców Chrystusa stają się przepełnione niechęcią wobec muzułmanów. W efekcie rodzą się bardzo silne ruchy antyislamskie, które za cel stawiają sobie siłowe przeciwstawianie się postępującej islamizacji Starego Kontynentu.
Równocześnie zauważalny jest także w wielu kościołach chrześcijańskich inny sposób myślenia, zakładający, że zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie ufają temu samemu Bogu. W imię takiego przekonania rodzą się wśród chrześcijan różnego rodzaju inicjatywy budowania dialogu międzyreligijnego, którego celem jest ustalenie zasad wspólnego (z muzułmanami) praktykowania wiary w Jedynego Boga. Niestety to podejście z biblijnego punktu widzenia jest całkowicie błędne i bardzo niebezpieczne.
Ścieranie się tych dwóch sposobów podejścia do islamu doprowadza do tego, że wielu chrześcijan traci zupełnie orientację w otaczającej ich rzeczywistości duchowej. Dlatego studium Davida Pawsona jest tak ważną, wręcz niezbędną książką, która znakomicie pomaga zrozumieć przyczyny islamizacji naszego kontynentu. Autor w szczery i nadzwyczaj uczciwy sposób analizuje kwestie związane z rozwojem islamu, odnosząc się tym samym do wyzwań, jakie ów niezwykle dynamiczny proces przyrostu wyznawców Mahometa niesie dzisiaj, w epoce postchrześcijańskiej, wyznawcom Chrystusa.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.
Wygraj książkę.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...