Chwila


Wisława Szymborska

Chwila

Oprawa twarda
Liczba stron: 48
Wydawnictwo: Znak
29,90 22,43

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

Poezja skłaniająca do odkrywczych medytacji i przemyśleń

Każdy z utworów zgromadzonych w tomie "Chwila" to krystalicznie czysty, precyzyjny i zwarty minitraktat: filozoficzny, metafizyczny, egzystencjalny. Szymborska mówi o sprawach najważniejszych w sposób skłaniający do odkrywczych medytacji i przemyśleń.


Materiały o książce

Marian Stala

Autorka Chwili (…) w centrum akceptowanego przez siebie sposobu widzenia świata umieściła (…) już dawno temu niepewność, zdziwienie i wiarę w to, iż pytania są istotniejsze od odpowiedzi.

Grażyna Borkowska


Nuta mistrzowska [tych wierszy] wiąże się (…) z dyskretnym, bezsłownym sposobem przywoływania śmierci. Jest ona wszechobecna i nieunikniona, przerażająca i całkiem swojska, skandaliczna i zupełnie naturalna – jak podróż powrotna, jak mara, jak sen, jak cień.

Recenzje

Doskonała synteza tego, co nas otacza

116 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 58 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Ciężko jest napisać "recenzję" wierszy, jeszcze trudniej, jeśli są to wiersze kogoś tak uznanego, Noblistki. To wiersze wydane w 2002 roku, więc ci, którzy interesują się poezją z pewnością je znają. A jakie są? Takie jak Pani Szymborska. Proste i skomplikowane, "sięgające tam, gdzie wzrok nie sięga", dotykające spraw, o jakich się nawet nie myśli, punktują, uwypuklają, trafiają w sedno. › rozwiń tekst...

Chwilo, trwaj, jesteś piękna

109 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 48 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

Wprawdzie tytuł recenzji zaczerpnęłam z Fausta, ale to nie jedyny cytat, jak nasuwa mi się w tej, nomen omen, chwili.

Jesteś - a więc musisz minąć" - napisała Wisława Szymborska. Oczywiście, nie w tomie Chwila. I, rzecz jasna, nie o chwili, lecz o godzinie. Wers ten towarzyszył mi jednak podczas lektury zbioru z 2002 roku. Bo jak tu nie myśleć o przemijaniu, skoro kartka za kartką tomiku - i tak samego w sobie niezbyt obszernego - zbliżamy się do nieuchronnej tylnej okładki?

› rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...