Deadline


Sandra Brown

Deadline

Oprawa miękka
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Świat Książki
36,90 27,68

Do koszyka
oszczędzasz: 9,22

Zamów teraz,
wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
76,80 50,67
Do koszyka
oszczędzasz: 26,13
+ =
Cena pakietu:
71,80 48,61
Do koszyka
oszczędzasz: 23,19
1/2

Zaskakujące sekrety z przeszłości

Pasjonująca powieść o kłamstwach, które opowiadamy samym sobie, by przeżyć, i o tym, że nie można uciec przed przeszłością…

Uznany dziennikarz, Dawson Scott wrócił niedawno z Afganistanu. Przywiózł ze sobą koszmary, które nie pozwalają mu spać w nocy, i stres, który towarzyszy mu w dzień. Pewnego dnia od swojego źródła w FBI dowiaduje się, że wypłynęły nowe informacje w nierozwiązanej sprawie sprzed czterdziestu lat. Sprawie, która może się okazać największą w jego karierze.

Dawson wyjeżdża do Savannah, gdzie toczy się proces o domniemane morderstwo byłego komandosa Jeremy’ego Wessona, syna pary terrorystów, którzy od lat pozostają na liście najbardziej poszukiwanych przez FBI przestępców.

Zainteresowanie dziennikarza rośnie, gdy miejsce dla świadków zajmuje była żona Wessona, Amelia. Wbrew sobie obdarza ją i jej dwóch synków coraz głębszym uczuciem. Kiedy zatrudniona przez Amelię niania zostaje znaleziona martwa, sprawa przybiera niespodziewany obrót. Dawson staje się podejrzanym. Walcząc z własnymi demonami, zaczyna ścigać przestępców… i odkrywa zaskakujący sekret, jaki kryje się za ich historią.

Sandra Brown – amerykańska pisarka, autorka ponad 70 romansów oraz powieści kryminalnych i historycznych. Jej książki zostały przetłumaczone na ponad 30 języków i wydane w 80 milionach egzemplarzy. W Polsce ukazały się, m.in.: „Twardziel”, „Lokator”, „Cięcie”, „Nieczysta gra”, „Zasłona dymna”, „Oblężenie”, „Rykoszet”, „Wyrok śmierci”, „Tornado”.

Materiały o książce

Zapraszamy na profil autorki!

 


Co kryje się za książką?

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...