Wojna nie ma w sobie nic z kobiety


Swietłana Aleksijewicz

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Oprawa twarda
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Czarne
Rok wydania: 2015
39,90 29,93

Do koszyka
oszczędzasz: 9,97

Zamów teraz,
wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
79,80 53,86
Do koszyka
oszczędzasz: 25,94
+ =
Cena pakietu:
79,80 53,86
Do koszyka
oszczędzasz: 25,94
+ =
Cena pakietu:
79,80 41,89
Do koszyka
oszczędzasz: 37,91
+ =
Cena pakietu:
77,80 52,66
Do koszyka
oszczędzasz: 25,14
1/4

'Kobieca' wojna ma swoje własne barwy, zapachy, własne oświetlenie i przestrzeń uczuć.

"Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" była gotowa już w 1983 roku. Dwa lata przeleżała w wydawnictwie. Autorkę oskarżono o "pacyfizm, naturalizm oraz podważanie heroicznego obrazu kobiety radzieckiej". W okresie pieriestrojki książka prawie jednocześnie ukazywała się w odcinkach w dwóch rosyjskich czasopismach: "Oktiabr" i "Roman-gazieta" i została opublikowana w dwóch wydawnictwach: mińskim Mastackaja Litaratura oraz moskiewskim Sowietskij Pisatiel. Łączny nakład wyniósł prawie dwa miliony egzemplarzy. Na podstawie książki powstał cykl filmów dokumentalnych, wyróżniony m.in. Srebrnym Gołębiem na Festiwalu Filmów Dokumentalnych i Animowanych w Lipsku. Jegor Letow, założyciel i wokalista legendarnego rosyjskiego zespołu punkrockowego Grażdanskaja Oborona, napisał piosenkę zainspirowaną książką Aleksijewicz.

Recenzje

„Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” Swietłana Aleksijewicz

17 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 16 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

„Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” Swietłany Aleksijewicz to reportaż, w którym autorka próbuje pokazać wojnę z perspektywy kobiet walczących na froncie. Wśród nich były praczki, kucharki, sanitariuszki, lekarki, snajperki, szeregowe żołnierki. W II wojnie światowej w walkach brało udział około milion żołnierek, nie licząc innych kobiet, które służyły jako pomoc medyczna czy gospodarcza.

Swietłana Aleksijewicz jest białoruską pisarką i dziennikarką. W swojej twórczości ukazuje niechcianą i wypieraną historię Związku Radzieckiego i państw, które trwały pod sowieckimi wpływami.  W 2015 roku została uhonorowana Literacką Nagrodą Nobla za „polifoniczny pomnik dla cierpienia i odwagi w naszych czasach”. Na rodzinnej Białorusi jej dzieła są wciąż zabronione, choć w jednym z wywiadów pisarka przyznała, że do jednej z księgarń w Mińsku trafił pięciopak jej książek w języku rosyjskim, jednak jest tak drogi, że mało kogo na niego stać (kosztuje trzy pensje nauczycielskie). W Polsce Swietłana Aleksijewicz została dwukrotnie uhonorowana Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego w 2011 roku za reportaż „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” oraz w 2015 roku za "Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka".  Poza powyższymi pozycjami, autorka napisała również książki: "Czarnobylska modlitwa" o społeczeństwie po katastrofie atomowej, "Cynkowi chłopcy", o radzieckich żołnierzach w Afganistanie oraz "Ostatni świadkowie. Utwory na głos dziecięcy", o rosyjskich dzieciach ginących podczas II wojny światowej. Swietłana Aleksijewicz podczas prac nad książkami przeprowadziła setki wywiadów, przez co dorobiła się miana dziennikarki piszącej „opowieści głosów”.

Książka „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” została napisana w 1983 roku, ale trzy lata przeleżała w wydawnictwie, ze względu na cenzurę. Pisarka oskarżona została o "pacyfizm, naturalizm oraz podważanie heroicznego obrazu kobiety radzieckiej".

› rozwiń tekst...

Swietłana Aleksijewicz, „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”

17 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 16 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna

O białorusko – ukraińskiej autorce książki „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” mówi się ostatnio głównie w kontekście przyznania tej właśnie pisarce Nagrody Nobla. Warto jednak przyjrzeć się bliżej całej twórczości Swietłany Aleksijewicz, której jedynie ukoronowaniem było niedawne ogłoszenie laureata przez Akademię Szwedzką.

Swietłana Aleksijewicz ma na swoim koncie dość udaną karierę pisarską i nie tylko: autorka zajmowała się również kinematografią i sztuką teatralną. Próżno szukać drugiej tak szczerej i konsekwentnej w tematyce jej utworów pisarki: Aleksijewicz z całą stanowczością odwołuje się do horrorów drugiej wojny światowej i innych wojen, które dotykają ludzkość zwłaszcza dziś. Jest niestrudzoną krytyczką dysydentów politycznych na Białorusi, skąd pochodzi – a gdzie jej książki nie są wydawane właśnie przez wzgląd na ich szczerość, brak koloryzowania i zdecydowany głos sprzeciwu.

› rozwiń tekst...

Radzieckie żołnierki jak chór w antycznej tragedii

23 X Good Kliknij jeżeli recenzja była przydatna 21 X Bad Kliknij jeżeli recenzja nie była przydatna
Chyba dawno w Polsce nie było sytuacji, w której wszyscy zgodnie cieszyliby się, że z literackiego werdyktu noblowskiego. Nagroda dla białoruskiej pisarki Swietłany Aleksijewicz spotkała się jednogłośną aprobatą – cieszą się wszyscy – i czytelnicy, i krytycy literaccy; i politycy, i inni pisarze. Każdy na swój własny, wyjątkowy sposób. › rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...