Zielarka z Bukowej Góry


Kazimierz Kiljan

Zielarka z Bukowej Góry

Oprawa miękka
Liczba stron: 328
Wydawnictwo: Poligraf
34,00 22,64

Do koszyka
oszczędzasz: 11,36

Zamówienie wyślemy 2017-08-24

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
73,90 46,58
Do koszyka
oszczędzasz: 27,32
+ =
Cena pakietu:
70,90 44,78
Do koszyka
oszczędzasz: 26,12
1/2

 

Bohaterką książki jest młoda, niezwykła kobieta Marta Kurowska, wnuczka osiedleńców spod Lwowa, której dziadek był leśnikiem, a babcia aptekarką i znakomitą zielarką. Marta po ich śmierci odziedzicza leśniczówkę wraz z przylegającym do niej rozlewiskiem, położoną wśród bukowych lasów porastających bazaltowe wzgórze.
Tu od najmłodszych lat, z dala od skupisk ludzkich, spędzała swoje wszystkie wakacje. U boku babci Marceliny poznawała prawa natury, piękno nieskażonej niczym przyrody, przyswajając systematycznie wiedzę na temat ziół, ich znaczenia i sposobów wykorzystywania.
Po ukończeniu studiów farmaceutycznych i przejęciu apteki babci Marta kontynuuje jej misję, niosąc pomoc ludziom ciężko chorym, wobec których lekarze bywają bezradni. Ona staje się dla nich jedynym ratunkiem. Mimo młodego wieku ma ku temu nie tylko stosowną wiedzę, ale i szczególny dar, jaki ofiarował jej los. Preparaty lecznicze młodej zielarki, sporządzane według starych rodzinnych receptur, mają niezwykłą moc i spotykają się z szerokim uznaniem. Dzięki wrodzonej empatii i poświęceniu szybko zaskarbia sobie sympatię i szacunek mieszkańców pobliskiego miasteczka, którzy nazywają ją zielarką z Bukowej Góry...
Jak potoczą się losy młodej, uzdolnionej zielarki? Co czeka piękną i mądrą kobietę, mieszkającą samotnie w głębi lasu? Czy znajdzie ją tu szczęście, a może miłość? Z jakimi tajemnicami rodzinnymi i wydarzeniami z przeszłości przyjdzie jej się zmierzyć? Czy krążące od dziesięcioleci mity o skarbach wywiezionych przez nazistów z zamku Czocha okażą się prawdziwe?

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...