Oblana kwasem


Adele Bellis

Oblana kwasem

Oprawa miękka
Liczba stron: 288
Wydawnictwo: Amber
37,80 23,27

Do koszyka
oszczędzasz: 14,53

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-23

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
80,70 49,01
Do koszyka
oszczędzasz: 31,69
+ =
Cena pakietu:
72,70 44,21
Do koszyka
oszczędzasz: 28,49
+ =
Cena pakietu:
87,70 50,72
Do koszyka
oszczędzasz: 36,98
+ =
Cena pakietu:
82,70 47,97
Do koszyka
oszczędzasz: 34,73
1/4

 

„Mówił, że nie potrafi beze mnie żyć. A potem oszpecił mnie tak, żeby każdy odwracał ode mnie wzrok…”

Ta tragedia wstrząsnęła Wielką Brytanią. Pisały o niej wszystkie media: od „The Guardian”, przez „Mirror” „The Sun”, „Standard”, po „Marie Claire”.

„Trudno wyobrazić sobie bardziej dzielną kobietę”. „THE GUARDIAN”

„Nieustanna kontrola, odizolowanie od ludzi, zastraszanie, wyzwiska, przemoc - oto czym była miłość mojego życia”.

Adele miała szesnaście lat, gdy poznała Anthony’ego Rileya. Był czuły, opiekuńczy i zakochany do szaleństwa. Kiedy powiedział: „Nie chcę, żebyś rozmawiała z innymi chłopakami”, była pewna, że to dowód wielkiej miłości.
Potem zabronił jej widywać się z rodzicami i przyjaciółmi. Zmusił, by skasowała swoje konto na Facebooku. Zadręczał telefonami. Zamykał w domu. Wyzywał. Straszył. Bił.
Gdy wreszcie odważyła się z nim zerwać, wynajął bandytę, który oblał ją kwasem.
Adele pozostanie okaleczona na zawsze...


Oto szokująca historia przemocy domowej, ale i hartu ducha i siły woli dzielnej kobiety, która stoczyła niezwykłą walkę o to, żeby podnieść się i dalej żyć: prawie niewidoma na jedno oko, po stracie ucha i części włosów, z ranami, które zostaną na całe życie.
W swojej autobiografii ADELE BELLIS ostrzega inne kobiety, jak rozpoznać wczesne sygnały przemocy w związku. Współpracuje z fundacją Katie Piper, brytyjskiej modelki, tak jak Adele okaleczonej ofiary zazdrości byłego chłopaka.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...