W kleszczach czerwonych "Wyzwolenie" Rzeszowszczyzny 1944


Garbacz Dionizy, Zagórski Andrzej

W kleszczach czerwonych "Wyzwolenie" Rzeszowszczyzny 1944

Oprawa twarda
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Mireki
44,90 29,19

Do koszyka
oszczędzasz: 15,71

Zamówienie wyślemy 2017-08-18

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
84,80 53,13
Do koszyka
oszczędzasz: 31,67
+ =
Cena pakietu:
84,80 51,14
Do koszyka
oszczędzasz: 33,66
1/2

 

W 1944 roku w Żabnie k. Radomyśla usadowił się ze swoim sztabem gen. Gordow. Tam również miało swą siedzibę NKWD. Był też przyfrontowy areszt, urządzony podobnie jak w wielu innych miejscowościach, w ziemiankach. Tam też wydawał wyroki sąd wojenny I Frontu Ukraińskiego. W ziemnym areszcie przebywali Rosjanie, własowcy oraz członkowie Armii Krajowej, których przywożono z rejonu Miechocina, Tarnobrzega, Sandomierza, Koprzywnicy.

Przesłuchiwanie i wydawanie wyroków odbywało się przeważnie nocą. Skazanych rozstrzeliwano w pobliżu brzegu Sanu. [...] Niezmiernie wychudzeni ludzie, ustawieni zostali twarzą do nas. Na sobie mieli strzępy koszul bez rękawów. Zresztą czy to były koszule? Łachmany miały kolor ziemi. Kalesonów nie mieli. Stąd też widać było ich nogi, raczej piszczele, pozbawione mięśni, obciągnięte skórą. Podobnie wyglądały ich ręce. W pewnej chwili padły strzały. Za każdym skazańcem stał żołnierz, który strzelał w tył głowy "swojemu`. [...] W końcu listopada 1944 roku areszt zlikwidowano, ekipa NKWD opuściła Żabno, a wysiedleni gospodarze mogli z powrotem zająć swoje domostwa. W Żabnie, w dzień Wszystkich świętych, czyjaś dłoń zapala corocznie znicze w miejscu egzekucji. Za spokój dusz tych, którzy leżą tu nieznani. Podobnych areszŹtów było więcej i więcej było miejsc, gdzie rozstrzeliwano ludzi. Do dziś tylko niektóŹre tkwią jeszcze w ludzkiej pamięci.
fragmenty książki

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...