Floryda


Grzegorz Bogdał

Floryda

Oprawa twarda
Liczba stron: 136
Wydawnictwo: Czarne
34,90 20,73

Do koszyka
oszczędzasz: 14,17

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-12-15

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
74,80 44,67
Do koszyka
oszczędzasz: 30,13
+ =
Cena pakietu:
71,80 42,87
Do koszyka
oszczędzasz: 28,93
1/2

 

Bogdał lubi gadać. Bogdał lubi gadać innymi. Bogdał to brzuchomówca. Pięć monologów na dwie ręce tu. Trzy jako mężczyzna, dwa jako kobieta. W kolejności do mikrofonu podchodzą: 1. Człowiek, który zarabiał jako sobowtór Freddiego z Queen, a teraz jest kaleką po amputacji nóg. 2. Stara, schorowana kobieta mówiąca do ptaka; czemu nie, ptaki są dyskretne. 3. Syn, za którego matka już nigdy głowy nie nadstawi, bo jej ją ten polski Obcy odrąbał z winy rosołu. 4. Nawrócona kurwa, z woli Bożej służebnica Jezusa Chrystusa. 5. Właściciel kamienicy, który był niemową, lecz mowę odzyskał; dobrze, inaczej Floryda byłaby krótsza.
Parę cytatów, na odlew.
„Wyście to we mnie obudzili, to teraz nie możecie mnie zostawić i już, bo się sam sobą udławię”.
„W nowy rok wszedłem jeszcze cały, […] stopy amputowali mi w marcu”.
„Obraca zmarłego w głowie jak zaśniedziałą monetę”.
Mało?
„Obraz zapierdala jak chomik w kołowrotku”.
„[…] i cienkie nogi, wetknięte w kadłub jak dwie zapałki w kasztana”.
„Jezus to taksówka, która jest zawsze wolna dla ciebie”.
Mało?
„[…] karłem można w cyrku strzelać z armaty, upchnąć go w torcie na wieczór kawalerski albo postawić bez gaci przed kamerą, ale nie wolno zrobić z niego księdza”.
Wystarczy?
Janusz Rudnicki

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...