Dzieje Krzysztofa z Arciszewa Arciszewskiego, admirała i wodza Holendrów w Brazylii


Aleksander Kraushar

Dzieje Krzysztofa z Arciszewa Arciszewskiego, admirała i wodza Holendrów w Brazylii

Oprawa twarda
Liczba stron: 269
Wydawnictwo: Napoleon V
60,00 40,82

Do koszyka
oszczędzasz: 19,18

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-12-12

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
99,90 64,76
Do koszyka
oszczędzasz: 35,14
+ =
Cena pakietu:
99,90 62,77
Do koszyka
oszczędzasz: 37,13
1/2

 

Działalność Arciszewskiego roztacza się na tle dziejów trzech królów polskich szwedzkiej dynastii Wazów. Obejmuje ona swym rozległym zakresem epi­zody z wypraw inflanckich, kojarzy się z podjętymi przez Władysława IV pracami nad utworzeniem po­tężnej polskiej artylerii i zahacza o początki wojen kozackich, skupiając się wokół bohaterskiej postaci księcia Jeremiego Wiśniowieckiego, aż do smutnego epizodu rokowań zborowskich.
Działalność ta potrąca o sferę europejskich i wszech­światowych interesów, wchodzi w kontakt z najwy­bitniejszymi działaczami ówczesnej polityki i wojsko­wości: Maurycym ks. Orańskim, Fryderykiem Henry­kiem – jego bratem i następcą stadhouderatu niderlandzkiego, Mansfeldem, Tillym, Spinolą, Chrystianem IV Duńskim, Bernardem Weimarskim, Chrystianem Brunszwickim, Wallensteinem, kard. Richelieu, Gastonem Orleańskim, Gustawem Adolfem, ks. Buckinghamem. hr. Soubise, Ladigére, markizem de Cours, księciem holsztyńskim i wieloma innymi; oświeca i rozjaśnia ważniejsze prądy religijnych i politycznych zadań Eu­ropy i Rzeczypospolitej.
Niemniej ciekawy jest Arciszewski jako czło­wiek ognistej fantazji i rycerskości, przypominających klasyczne typy starożytnego świata. W zaraniu swej kariery myśli już o sławie wodza i bohatera. W chwili, gdy stając w obronie swego honoru i rodzinnego gniazda, nurza ręce we krwi swego nieprzyjaciela, nie my­śli o karze, jaka go za ten czyn spotka, lecz troszczy się o to, co potomność będzie o tym sądzić! „Nie zapominajcie – błaga rodziców w liście pożegnalnym – dla wieku potomnego eksprymować, dlaczego nam do tej rezolucyi przy­szło!”. Kończąc swą karierę wojskową na drugiej półkuli świata, przyzywa mężów starożytności: Cezara, Antoniusza, Hannibala, na świadectwo, iż pragnął być rzeczywistym, a nie malowanym wodzem.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...