Obrona Kamieńca


Tomasz Szmid

Obrona Kamieńca

Oprawa miękka
Liczba stron: 460
Wydawnictwo: Poligraf
35,99 23,79

Do koszyka
oszczędzasz: 12,20

Zamówienie wyślemy 2017-08-22

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
75,89 47,73
Do koszyka
oszczędzasz: 28,16
+ =
Cena pakietu:
72,89 45,93
Do koszyka
oszczędzasz: 26,96
1/2

 

Karty polskiej historii zapisane są licznymi bojami, krwią i walką o wolność. Bez wątpienia jednym z najpiękniejszych jej rozdziałów jest zaś legenda najgroźniejszej i najbardziej skutecznej jazdy świata – niezwyciężonej skrzydlatej husarii.

Książka przenosi nas do XVII wieku – gdy granice Rzeczypospolitej stały w ogniu, a każdy dzień naznaczony był walką o przetrwanie. Tytułowa obrona Kamieńca miała miejsce w sierpniu 1672 roku i była bohaterskim starciem składającej się z tysiąca ochotników załogi granicznej twierdzy Kamieniec ze stutysięczną armią imperium tureckiego.

Autor przedstawia w niej historię pierwszego etapu wojny z imperium tureckim (1672–1676). Historię mało znaną, choć niezwykle ciekawą i fascynująco analogiczną do czasów współczesnych. Opisuje nie tylko realia życia w XVII-wiecznej Polsce, ale także wojnę widzianą oczyma wszystkich jej stron – od władców przez rycerzy aż po zwykłych ludzi.

Głównym bohaterem jest Gromi – skromny, wrażliwy i pracowity chłopiec, który pomimo swego chłopskiego pochodzenia marzy o służbie w legendarnej husarii. Na kartach książki ukazana jest jego wzruszająca i pełna zapierających dech przygód walka o to, by przybliżyć się do spełnienia marzeń. Akcja toczy się szybko i dynamicznie. Postaci i wydarzenia historyczne opisane są w niej barwnie, a zarazem bardzo realistycznie.

„Obrona Kamieńca” przede wszystkim jest jednak opowieścią o marzeniach młodego człowieka i walce z przeciwnościami losu. Oraz o tym, że jeśli mamy wiarę, nadzieję i serce do walki, wówczas nie ma dla nas rzeczy niemożliwych.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...