Tam


Natasza Goerke

Tam

Oprawa twarda
Liczba stron: 152
Wydawnictwo: Czarne
34,90 22,69

Do koszyka
oszczędzasz: 12,21

Zamówienie wyślemy 2017-08-22

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
74,80 46,63
Do koszyka
oszczędzasz: 28,17
+ =
Cena pakietu:
71,80 44,83
Do koszyka
oszczędzasz: 26,97
1/2

 

Gdy w latach 80. Natasza Goerke pierwszy raz pojechała do Nepalu, na himalajskich zboczach rosły jeszcze lasy, a stołeczny smog nie przysłaniał górskich szczytów i gwiazd. Czas w Katmandu się sączył, a w rzece Bagmati, pomiędzy napęczniałymi brzuchami martwych krów, pluskały się dzieci. Uliczki pachniały haszyszem i nieliczni turyści, wyłączając himalaistów, wsiąkali w pejzaż, oddając się błogiemu, bezcelowemu snuciu. A potem wkroczył postęp – pojawiły się kafejki internetowe i supermarkety, gwiazdy nad Katmandu zaczęły przegrywać wyścig z neonami, a wycie psów stopniowo zagłuszała muzyka z głośników. Zmiany na lepsze, tak jak wszędzie, mieszały się ze zmianami na gorsze, ale życie płynęło nadal. Wiosną 2015 roku Nepal nawiedziły jednak dwa trzęsienia ziemi, które zakłóciły rytm naturalnych przemian. Tysiące Nepalczyków w jednej chwili straciły życie, setki tysięcy – domy, a turyści uciekli.

„Tam” Nataszy Goerke to opowieść o kraju, który stał się jej drugim domem. Jej Nepal jest zmysłowy, intymny i nieustannie się zmienia, niczym ruchoma mozaika składana z obrazów, zapachów i dźwięków. Malownicze lepianki sąsiadują z architektonicznymi dziwadłami nuworyszów, zapach kardamonu splata się ze smrodem spalin, a klasztorne śpiewy z okrzykami maoistów. O historii kraju opowiadają tam losy monarchów, a w los żebraków wpisana jest historia najnowsza.

To skondensowana opowieść o nieprzewidywalności życia i o tragedii, która będąc jego końcem, stała się początkiem.


„Wspaniała, empatyczna opowieść o małym podniebnym kraju ludzi radosnych, święcie naiwnych i bardzo biednych. Natasza Goerke pyta, jakbyśmy się czuli, gdyby do naszego domu wparowała sfora zagranicznych turystów, zrobiła sobie selfie z krucyfiksem w uchu, obejmując przy tym naszego dziadka, odłamała kawałek klamki na pamiątkę, a następnie, wręczywszy nam długopis, radośnie wybiegła, zostawiając błoto na podłodze. Proszę Państwa, to jest tylko fragmencik tego krystalicznie czystego lustra.” Jacek Kleyff

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...