Makuszyński. O jednym takim któremu ukradziono słońce


Mariusz Urbanek

Makuszyński. O jednym takim któremu ukradziono słońce

Oprawa twarda
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Czarne
Rok wydania: 2017
44,90 26,94

Do koszyka
oszczędzasz: 17,96

Wyślemy w ciągu 24h

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
84,80 50,88
Do koszyka
oszczędzasz: 33,92
+ =
Cena pakietu:
87,80 52,88
Do koszyka
oszczędzasz: 34,92
+ =
Cena pakietu:
84,80 50,88
Do koszyka
oszczędzasz: 33,92
+ =
Cena pakietu:
94,80 56,88
Do koszyka
oszczędzasz: 37,92
+ =
Cena pakietu:
79,80 47,88
Do koszyka
oszczędzasz: 31,92
+ =
Cena pakietu:
94,80 54,39
Do koszyka
oszczędzasz: 40,41
+ =
Cena pakietu:
89,80 51,64
Do koszyka
oszczędzasz: 38,16
1/7

 

Autor najpoczytniejszych książek dla młodych czytelników, ojciec Koziołka Matołka, nie za bardzo lubił dzieci. Swoich nie miał. Twórca przesympatycznych bohaterek, nieprzewidywalnych i niezależnych młodych kobiet, był mizoginem. Zdeklarowany tradycjonalista i konserwatysta przyjaźnił się ze skamandrytami.

Kochał życie, nienawidził łzawych tragedii, a „Jontka z Halki powiesiłby z czystym sumieniem”. Niektórzy twierdzili, że był „bawidamkiem, kokietującym i mizdrzącym się do czytelników z minoderią salonowej lwicy”. Nałkowska nie cierpiała jego nieznośnego sentymentalizmu. W wydanej w 1953 roku „Literaturze międzywojennej” pisano, że Makuszyński nie gardzi „tanimi chwytami, schlebiającymi typowym gustom drobnomieszczańskim”.

II Rzeczpospolita w jego powieściach była szczęśliwym krajem dobrych ludzi. Komunistyczni decydenci zarzucali mu, że nie widział kontrastów i walki proletariatu z krwiożerczym kapitałem. Ale nie mieli racji. Zachowując humor, ironię, zachwyt światem i wiarę w ludzką dobroć, Makuszyński opisywał Polskę bez retuszu. Bieda, a wręcz skrajne ubóstwo, często boleśnie doświadczały jego powieściowych bohaterów. Autor znał je z własnego doświadczenia. Rodzinie wcześnie pozbawionej ojca wcale się nie przelewało i wczesne lata Kornela należały do zdecydowanie chudych. Jako bystry obserwator dostrzegał też, z jakimi trudnościami borykał się młody kraj.

Sam Makuszyński przeżywał wtedy swój najlepszy okres. Każda jego książka miała po trzy, cztery wydania – a niektóre nawet dziesięć. Jednak po latach prosperity los znowu się odwrócił. W czasie okupacji pisarz ledwo wiązał koniec z końcem, a po wojnie, nie godząc się na kompromisy, został reliktem minionej epoki. W 1951 roku jego powieści znalazły się na liście książek „ideologicznie szkodliwych”.

Na nic okazały się jednak starania komunistów, by skazać Makuszyńskiego na „damnatio memoriae”. Kolejne pokolenia zaczytywały się „Szatanem z siódmej klasy” i przeżywały przygody panny z mokrą głową wbrew głosom przed- i powojennych krytyków.

Próby czasu nie przetrwała tylko „dorosła” twórczość pisarza.

Partner wydania: Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...