Franciszek Krasiński Polityk Złotego Wieku


Tadeusz Gostyński

Franciszek Krasiński Polityk Złotego Wieku

Oprawa twarda
Liczba stron: 162
Wydawnictwo: Napoleon V
50,00 34,02

Do koszyka
oszczędzasz: 15,98

Zamów teraz,
wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
89,90 57,96
Do koszyka
oszczędzasz: 31,94
+ =
Cena pakietu:
89,90 55,97
Do koszyka
oszczędzasz: 33,93
1/2

 

Pojęcie „złotego okresu” naszych dziejów, tego okresu, który z dumą wspominamy myśląc o „Polsce Jagiellońskiej”, wiąże się silniej z Polską Zygmunta Augusta, niż z Polską Zygmunta Starego. Właśnie na czas jego rządów przypada twórczość znakomitych pisarzy Reja i Kochanowskiego, Orzechowskiego i Modrzewskiego, pojawienie się niewidzianej w Polsce ani przedtem, ani potem wielkiej liczby znakomitych biskupów polityków – mecenasów, wśród których błyszczą nazwiska takie, jak Hozjusz, Uchański, Kromer, Padniewski, Krasiński, Wolski, Myszkowski, Karnkowski i ogólne podniesienie kultury, o czym świadczyć może pokaźna ilość istniejących podówczas bibliotek prywatnych , a wreszcie rozszerzenie granic na północy i scementowanie państwa tak silne, że ani rozbiory, ani wypadki zaszłe po „wielkiej wojnie” nie oderwały dziedzictwa Giedyminowiczów od dziedzictwa Piastów.
W największych pracach ostatniego Jagiellończyka uczestniczy Franciszek Krasiński. Widzimy go jako podkanclerzego na sejmie 1569 r., przy zabiegach o unię ziem Rzeczypospolitej. Śledzimy jego prace przedsiębrane dla niedopuszczenia do zawieruchy religijnej. Spotykamy go jako potężnego biskupa krakowskiego w bezkrólewiach, kiedy troszczył się o zachowanie spuścizny jagiellońskiej. Badając działalność Franciszka Krasińskiego dowiadujemy się, w jaki sposób rozwijała się i wzmacniała „Polska Jagiellonów”, na jak ogromne trudności napotykano przy realizowaniu wielkiego programu Zygmunta Augusta i jakie choroby trapiły podówczas Polskę.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...