Milcząca dziewczyna


Tess Gerritsen

Milcząca dziewczyna

Tłumaczenie: Anna Jęczmyk
Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 432
Wydawnictwo: Albatros
33,90 25,43

Chciałbyś, aby ta książka była dostępna w sprzedaży? Wpisz swój e-mail, powiadomimy Cię, jeśli będzie znów dostępna.

Powiadom mnie Powiadom mnie

 

W ciemnym zaułku bostońskiego Chinatown leży precyzyjnie odcięta ostrym narzędziem, niemal amputowana, kobieca ręka. Na dachu sąsiedniego budynku detektywi Jane Rizzoli i Barry Frost odkrywają ciało ofiary z podciętym gardłem - pięknej rudowłosej kobiety w czarnym sportowym ubraniu. Przyczepione do jej ubrania dwa kosmyki srebrnych oraz dwa adresy wprowadzone do systemu nawigacji GPS samochodu ofiary stanowią jedyne tropy, którymi podążają detektywi.

Śledztwo prowadzi do wydarzeń sprzed dziewiętnastu lat, do dramatu który rozegrał się w restauracji Czerwony Feniks mieszczącej się niegdyś w tym samym budynku, na którego dachu znaleziono ciało kobiety. Według ustaleń policji Wu Weimin, chiński kucharz i nielegalny imigrant, wpadł w szał i zastrzelił wszystkie osoby znajdujące się wówczas w restauracji, po czym popełnił samobójstwo. Jedna z kobiet związanych z tą masakrą nadal żyje: jest to Iris Fang wdowa po kelnerze i zarazem bliskim przyjacielu obłąkanego kucharza, właścicielka szkoły chińskiej sztuki walki wushu, która nigdy nie uwierzyła w winę kucharza. Iris zna pewien sekret, którego obawia się wyjawić. Sekret, który żyje i oddycha w mrocznych zakątkach Chinatown i który może nie należeć do świata ludzi. Teraz zaś sama stała się celem kogoś lub czegoś do głębi nikczemnego i złego.

Tym razem detektyw Jane Rizzoli i doktor Maura Isles muszą zmierzyć się ze zbrodnią, w której rozbrzmiewają echa starodawnej przejmującej chińskiej legendy i wykazać się większym sprytem niż nieznany wróg, mistrz przebiegłości posiadający nad nimi kilkaset lat przewagi i zwinne ostrze zemsty.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...