Belgiem być Fikcja i tożsamość we francuskojęzycznej literaturze Belgii (od końca XIX do początku XXI wieku)


Bizek-Tatara Renata, Quaghebeur Marc, Teklik

Belgiem być Fikcja i tożsamość we francuskojęzycznej literaturze Belgii (od końca XIX do początku XXI wieku)

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 396
Wydawnictwo: Universitas
39,00 23,59

Do koszyka
oszczędzasz: 15,41

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-12-19

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
73,90 42,79
Do koszyka
oszczędzasz: 31,11
+ =
Cena pakietu:
83,90 48,29
Do koszyka
oszczędzasz: 35,61
1/2

 

Komiks i kryminał, zbuntowana awangarda, melancholijne „mgły Północy”, realizm fantastyczny, wyparta historia z bohaterskim Dylem Sowizdrzałem w tle, flamandzkie malarstwo czy wreszcie artystyczna francuszczyzna belgijskich twórców, ochrzczona w końcu XIX wieku mianem „małpiego wykwitu” – oto Belgia i jej różnorakie wcielenia, ukazujące kulturową niejednorodność, złożoność i bogactwo. Trzy języki, trzy wspólnoty i jedna, dwujęzyczna Bruksela w samym sercu zjednoczonej Europy.
Niniejsza publikacja ma przybliżyć polskiemu czytelnikowi specyfikę francuskojęzycznej Belgii, poszukującej swojego oblicza nieprzerwanie od ukonstytuowania się belgijskiej państwowości, czyli od początków XIX wieku. Mowa tu będzie o literaturze, która stała się dla Belgów ważnym narzędziem definiowania tożsamości, żywo reagującym na wszelkie przemiany zachodzące w historii, zarówno politycznej, jak i społecznej. Nieobojętna jest jej ani dekolonizacja, ani emancypacja kobiet, ani los współczesnych uchodźców, ani dziewiętnastowiecznych emigrantów. Żywi się chwalebną przeszłością walecznej Flandrii i traumatycznymi wydarzeniami dwudziestowiecznych wojen. Pisana jest piórem i pędzlem, zapatrzona w niepokojące wizje Breughla czy Boscha, zafascynowana maskami Ensora i nadrealistycznymi refleksjami Magritte’a. Odpowiedzi na pytania: kim jesteśmy i jacy jesteśmy, szuka w światach równoległych Raya lub dystopijnej rzeczywistości Sternberga czy Quiriny’ego. Nurtuje ją wreszcie – choć może przede wszystkim – brak języka, który należałby wyłącznie do niej. A ponieważ język belgijski nie istnieje,
trzeba go wymyślić.
Książka Belgiem być to więcej niż historia literatury belgijskiej. To podróż w poszukiwaniu tożsamości, prowadząca nas krętą ścieżką między przeszłością i pulsującą teraźniejszością, między Flandrią, Brukselą, Walonią i Paryżem, między snem i jawą, tekstem i obrazem.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...