Nie daj się gnębić. Jak bronić się przed poniżaniem, zastraszaniem, dręczeniem i innymi formami przemocy rówieśniczej


Nick Vujicic

Nie daj się gnębić. Jak bronić się przed poniżaniem, zastraszaniem, dręczeniem i innymi formami przemocy rówieśniczej

Tłumaczenie: Lucyna Wierzbowska
Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Aetos Media
34,90 26,18

Do koszyka
oszczędzasz: 8,72

Zamów dziś,
książkę wyślemy już 2016-12-12

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
69,80 46,17
Do koszyka
oszczędzasz: 23,63
+ =
Cena pakietu:
74,80 50,11
Do koszyka
oszczędzasz: 24,69
1/2

 

Bez rąk, bez nóg, bez możliwości obrony – jako nastolatek Nick Vujicic był często na celowniku szkolnych dręczycieli. Dlatego doskonale rozumie, jak to jest być ośmieszanym i poniżanym. Zna paraliżujące uczucie strachu, że to się nigdy nie skończy, wie, co to koszmary nocne i ból brzucha.
Rówieśnicy wyśmiewali go i prześladowali za jego „inność”, ale Nick nauczył się, że nie musi grać według reguł narzuconych przez szkolnych i podwórkowych agresorów. Ty także nie musisz biernie akceptować roli ofiary. W książce Nie daj się gnębić! Nick pokaże ci, jak zbudować skuteczny system obrony przed przemocą rówieśniczą.
• Stwórz swój wewnętrzny bufor bezpieczeństwa.
• Zbuduj system wartości, którym nie zachwieje żaden gnębiciel.
• Powiedz stop cyberprzemocy.
• Oprzyj swoje życie na solidnym fundamencie duchowym, który pomoże ci odważnie stawić czoła prześladowcom.
• Naucz się kontrolować swoje emocje i panować nad reakcjami.
• Pomagaj innym osobom zastraszanym i dręczonym przez rówieśników.
Jeśli zmagasz się z nieproszoną uwagą szkolnych dręczycieli, pamiętaj, że możesz poradzić sobie z tym wyzwaniem. Masz większą władzę nad swoimi emocjami i nad swoim życiem, niż to sobie wyobrażasz. Skorzystaj ze wskazówek Nicka Vujicica – człowieka bez rąk i nóg, który sam mówi o sobie, że jest „obłędnie szczęśliwy”!

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...