Demon południa Acedia - podstępna choroba duszy


Jean-Charles Nault

Demon południa Acedia - podstępna choroba duszy

Oprawa miękka
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Promic
24,90 15,07

Do koszyka
oszczędzasz: 9,83

Zamówienie wyślemy najpóźniej 2017-10-23

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
64,80 39,01
Do koszyka
oszczędzasz: 25,79
+ =
Cena pakietu:
61,80 37,21
Do koszyka
oszczędzasz: 24,59
1/2

 

Niewielu z nas współczesnych ma pojęcie o acedii. O ile jednak termin ten poniekąd popadł w zapomnienie, zjawisko, do którego się odnosi, bynajmniej nie zanikło. Przeciwnie: pozostaje dramatycznie aktualne w cywilizowanym świecie: tak pełnym zobojętnienia, znużenia, niestałości, zamknięcia na sprawy ducha...
„Demon acedii, nazywany także demonem południa, jest najuciążliwszy spośród wszystkich demonów”, pisał w IV wieku Ewagriusz z Pontu. Ale i dziś określenie to musi obudzić w nas czujność. Zazwyczaj wszak demon kojarzy się z głęboką nocą, a nie białym dniem! Ten nieoczekiwany charakter demona, który atakuje w samym środku dnia, czyni z acedii wyjątkowo groźne zło. Jeśli słońce południa kąpie wszystko w jaskrawym świetle, to acedia zanurza serce atakowanego człowieka w szarzyźnie marazmu i mroku rozpaczy. Oto demon podstępny i perfidny, którego wpływu nie należy utożsamiać tylko ze specyficznymi trudnościami życia zakonnego ani nawet z „kryzysem połowy życia” – wiąże się on z wszelką bezsilnością, utratą wiary i nadziei, poczuciem braku sensu.
Utrzymana w prostym i bezpośrednim stylu książka oddaje do dyspozycji szerokiego odbiorcy owoce długich badań nad acedią. Autorem kierowała doskonała intuicja, że acedia dotyczy nie tylko zakonników, ale zagraża ludziom wszystkich stanów, w każdym wieku i w każdym miejscu. dotyka bowiem bezpośrednio relacji człowieka z innymi i z Bogiem oraz prowadzi wprost do podjęcia refleksji nad tym, co stanowi istotę życia.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...