Znak

Koszyk Lista życzeń Rejestracja Zaloguj się
 

Dobrze nam się wydaje!

 

 

Większość spośród osób, które odwiedzają siedzibę Znaku, nie kryje zaskoczenia.


- Ale tu dużo młodych ludzi! I wy dajecie radę zrobić te wszystkie książki?


Znak, choć jest już pięćdziesięciolatkiem, nie traci formy. Podobnie jak jego rówieśnik Mikołajek. Wiele łączy tych dwóch jubilatów: niby wiekowi, a wciąż bardzo młodzi, szaleńczo niemal aktywni, czasem płatający figle, a do tego zdobywający popularność i uznanie u wciąż nowych pokoleń czytelników. Wiele firm ma w swoich tekstach reklamowych slogan mówiący, że łączą tradycję i nowoczesność. Znak takiego sloganu nie ma, bo w naszym wydawnictwie tradycja rzeczywiście łączy się z nowoczesnością. Na schodach szacownego Dworku Łowczego, gdzie mieści się kwatera główna Znaku, spotkać można dwudziestoparoletnich redaktorów z głowami pełnymi pomysłów na bestsellery, którzy biegną do swoich rówieśników zajmujących się promocją i sprzedażą, aby omówić plany podboju szczytów list najlepiej sprzedających się książek. Młodych profesjonalistów wspiera zaś nieco starsza część załogi, która jest wprawdzie bogatsza o lata doświadczeń, ale - mimo czasem już siwego włosa na skroni - równie młoda duchem. To niezwykłe połączenie przeszłości z przyszłością sprawia, że Znak jest mocną marką dla polskiego rynku wydawniczego i polskiej kultury.

 

 

Biuro prasowe podczas narady/ fot. Daniel MalakRóżnorodność oferty Znaku może budzić zaskoczenie. Znak swoimi książkami inicjuje ważne debaty społeczne (np. książki Normana Daviesa, Strach Jana T. Grossa, Księża wobec bezpieki ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego), a z drugiej dostarcza czytelnikom znakomitej rozrywki tytułami takimi jak na przykład książki Eduardo Mendozy i kreuje nowe trendy rzeczami absolutnie wymykającymi się wszelkim próbom kategoryzacji - przykładem mogą tu być Motor kupił Duszan Dariusza Basińskiego czy Światłoczuły Tomasza Sikory. Dbamy jednocześnie nie tylko o intelektualistów (proponując im dzieła takich mistrzów jak Leszek Kołakowski czy Józef Tischner), ale z równą siłą i energią szukamy czegoś dla najmłodszych i nie boimy się podsunąć im kolejnych tomów z serii o Koszmarnym Karolku.

 

Na półkach naszego archiwum stoją więc obok siebie opasłe filozoficzne traktaty i bajecznie kolorowe książki dla dzieci, honorowana Noblami literatura z najwyższej półki i książki kucharskie, dzieła historyków i komiks zainspirowany tekstami Leszka Kołakowskiego. Ta różnorodność, która odpowiada różnorodności członków zespołu Znaku, jest dla nas powodem do dumy. Owszem, owa różnorodność prowokuje czasem konflikty, wielkie dyskusje i małe awantury. Najważniejsze jednak, że choć bez trudu wchodzimy w zażarte spory między sobą, to zawsze potrafimy się ze sobą porozumieć. Różnorodność popłaca! - taka jest właśnie (przy okazji pięćdziesięciolecia można zdradzić kilka tajemnic) jedna z odpowiedzi na pytanie o nasz sukces.

 

Dział literatury pięknej/ fot. Daniel MalakSame pomysły to jednak nie wszystko. Bez dobrze zorganizowanego zespołu i sztabu specjalistów w swoich dziedzinach nigdy nie udałoby się ich zrealizować. Proces powstawania książki przypomina kampanię zaplanowaną przez najlepszego wojskowego stratega. Wiemy też, że nie wystarczy dobrze zrobić dobrą książkę - trzeba też sprawić, aby świat się o niej dowiedział, i zrobić wszystko, aby trafiła do rąk czytelnika.


Od redaktora poprzez korektorów, grafików, łamaczy, specjalistów od promocji, księgowych, pracowników magazynu na sieci przedstawicieli handlowych skończywszy, wszyscy pracujemy na sukcesy Znaku. Wydaje nam się, że idzie nam całkiem nieźle. No i - co tu dużo mówić! - dobrze nam się wydaje!

 

Ładnie nam się wydaje - zapraszamy na wystawę! 

 

Zobacz i ściągnij Folder Jubileuszowy - Wydawnictwo Znak 1959-2009

 

Zobacz i ściągnij Katalog Książek Znaku

 

Przeczytajcie także:

 

Spotkania z wybitnymi autorami w roku jubileuszowym

 

Z apokryfów redaktora naczelnego

 

50 z 1779 - książki każdego roku

 

Pięćdziesięciolecie w liczbach