Znak

Koszyk Lista życzeń Rejestracja Zaloguj się
 

Wydarzenia

Historyk, który o krok wyprzedza historię

23-06-2009


 

70. urodziny Normana Daviesa zgromadziły w krakowskim kinie Kijów tłumy. Było to już czwarte spotkanie z okazji Jubileuszu 50-lecia Znaku.
W urodzinach wzięli udział sam Jubilat - Norman Davies, prof. Władysław Bartoszewski oraz wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Kremer. Niestety, nie mogli przybyć pozostali goście - ministrowie Radosław Sikorski, Jacek Rostowski i Bogdan Zdrojewski z uwagi na zwołaną w ostatniej chwili przez premiera Donalda Tuska „kolację budżetową”. Ministrowie byli jednak obecni na spotkaniu - pojawili się na ekranie i w ten sposób złożyli życzenia prof. Daviesowi.

 

 

 

 

 

 

Spotkanie poprowadziła publicystka Polityki Janina Paradowska. - Norman Davies jest historykiem, który o krok wyprzedza historię, pisze o sprawach, o których jeszcze nie pomyślimy i trafia w sedno. - mówiła Paradowska.
- Pierwsza pana książka w jednej z amerykańskich bibliotek trafiła do katalogu jako książka ornitologiczna - przypomniała Paradowska. - proszę zdradzić, jaki był jej tytuł i dlaczego znalazła się właśnie w katalogi ornitologicznym?
Odpowiedź wywołała salwę śmiechu na widowni. - To był „Orzeł biały, czerwona gwiazda” - zdradził prof. Davies. - Nie wykluczam, że była także w katalogu pod hasłem astronomia - żartował. A na poważnie już dodał, że książka ta miała na szeroki odgłos, ponieważ na Zachodzie temat wojny polski-bolszewickiej, która uratowała Europę w latach 20. przed bolszewizmem, był zupełnie nowy.
Janina Paradowska pytała, co sprawiło, że w 1972 roku zajął się właśnie tym zagadnieniem. - Ten temat był białą plamą. W Polsce panowała cenzura, był zakazany, tak jak sprawa Katynia. Poza tym mój teść walczył jako 17-letni chłopak w tej wojnie, więc ważny był też mój osobisty stosunek. Uznałem, że ktoś powinien się tym zająć - opowiadał Norman Davies.
Władysław Bartoszewski zauważył, że wiedza na temat Cudu nad Wisłą była w polskich domach „szeptana”, a po II wojnie nie było książki o tej bitwie.

 

O Normanie Daviesie mówi minister Jacek Rostowski:

 

Janina Paradowska pytała także skąd się wzięła fascynacja profesora Daviesa Polską.
- Każdy kraj jest fascynujący. Przyjechałem do Polski jako student i dowiedziałem się, że nic o Polsce nie wiedziałem - opowiadał Jubilat. - Trochę później, gdy poznałem język polski, zrozumiałem, że mam unikalną możliwość, że mogę wejść do tej historii, jak mało kto. „Boże igrzysko” weszło do księgarń akurat 14 grudnia 1981 r., gdy cały świat był głodny informacji o Polsce.
Paradowska zapytała Bartoszewskiego, czy nie zazdrościł, że to Walijczyk musiał napisać historię Polski. - Ta historia ma inaczej działać na Polaków, a inaczej na obcokrajowców. Jest napisana niezwykle interesująco - mówił Bartoszewski. Andrzej Kremer dodał, że twórczość profesora Daviesa niszczy mentalne ograniczenia, że Europa kończy się na Łabie.
Padło także pytanie, czy „Europa” (ponad 1400 stron) jest największym dziełem profesora.

”Europa” jest w pewnym sensie zwieńczeniem mojej wędrówki. Nie wyobrażam sobie, że będę w stanie stworzyć jeszcze coś większego - odpowiedział Davies. Opowiedział też, jak powstała książka. - W latach 80. Wydawnictwo Oxford University Press zaproponowało dwóm historykom napisanie dziejów Europy, ale obaj się wycofali. Więc zaproponowano mnie, a ja odpowiedziałem, że mogę spróbować. Strukturę książki przygotowywałem sześć lat, pisałem kolejne dwa lata - wspominał prof. Davies.
- Pan kończy 70 lat. Ja też kiedyś kończyłem 70 lat, a służbę państwową zacząłem w wieku 68 lat - wtrącił prof. Bartoszewski. - Przed panem jeszcze liczne jubileusze, ale znając pańską pracowitość, życzę panu, aby pan tyle naprodukował, ile ja.
Norman Davies opowiedział, że pierwszy raz zobaczył Bartoszewskiego w 1984 r. w Oxfordzie. - Pan Bartoszewski był tam asem, i nie tylko pisania, ale także mówienia. Jeśli mogę pisać tyle, co Bartoszewski, to nigdy nie będę tyle mówił - żartował Jubilat.
Na koniec spotkania na ekranie pojawił się zespół Motion Trio ze specjalnym teledyskiem dla Normana Daviesa. Na scenę wjechał ogromny tort w kształcie Polski, a wszyscy zgromadzeni zaśpiewali gromkie ‘Sto lat”. To jednak nie był koniec niespodzianek tego wieczora. Norman Davies wygłosił na zakończenie limeryk autorstwa Michała Rusinka na cześć prezesa wydawnictwa Znak - Henryka Woźniakowskiego, które właśnie tego dnia obchodził 60. urodziny. Sala odśpiewała zaskoczonemu prezesowi Znaku „Sto lat”.

 

We wtorek Davies podpisywał swoje książki w księgarni Znaku przy ul. Sławkowskiej 1 w Krakowie.  

 



Galerie

urodziny Normana Daviesa

1_800x600_.JPG
2_800x600_.JPG
3_800x600_.JPG
4_800x600_.JPG
5_800x600_.JPG

Norman Davies w księgarni Znaku

kolejka.jpg
kolejka2.jpg
kupowanie.jpg
podpis1.jpg
podpis2.jpg


Polecamy

Norman Davies
Boże igrzysko. Historia Polski
Norman Davies
Europa. Rozprawa historyka z historią
Norman Davies
Europa walczy 1939-1945
Roger Moorhouse
Norman Davies
Mikrokosmos
Norman Davies
Wyspy. Historia
Zobacz wszystkie książki Normana Daviesapowrót